Zamknięte od wewnętrz, otoczone parkingami, a życie toczy się w środku. Przez takie galerie handlowe przechodzimy jak przez grypę. Chcemy z tym skończyć - mówi znany architekt Zbigniew Maćków, prezentując trwającą przebudowę wrocławskiej Renomy. Po zmianach królować ma tu gastronomia. Dwa place przy najpopularniejszym dawniej domu towarowym w mieście będą wypełnione restauracjami i kawiarniami.
- Renoma działała dotąd jak inne galerie. Restauracje znajdowały się dopiero na trzecim piętrze. Wcześniej trzeba było przejść przez część handlową. Oczywiscie nie przez przypadek, wiadomo że głodny klient kupuje więcej - przyznaje Zbigniew Maćków, który był autorem obecnego wyglądu Renomy, a teraz zaprojektował jej nowa oblicze.
- Do sklepów będziemy wchodzili przez plac pełen ludzi wypełniających ogródki restauracyjne. Pracownicy biur dostaną się zaś do nich przez konglomerat handlu i gastronomii - zapowiada.
Przy Renomie mają powstać dwa place restauracyjne - na placu Czystym (od strony Podwala) oraz na placu Kościuszki. - Ten ostatni to jeden z najpiękniejszych placów w Europie. W Mediolanie czy Paryżu takie miejsca tętnią życem. A u nas to skrzyżowanie. Chcemy to zmienić. Mam nadzieję, że będziemy prekursorem podobnych zmian w całym mieście - mówi Maćków. - Era butików odchodzi w zapomnienie. Coraz więcej potrzeba w centrach miast miejsc, gdzie dobrze się spędza czas, można zjeść coś dobrego, spotkać się z przyjaciółmi, a przy okazji zrobić zakupy. Taka ma być Renoma - dodaje architekt.
Przebudowa Renomy potrwa do końca roku. Jej pierwsze efekty można będzie jednak zobaczyć już w najbliższą sobotę, kiedy dla klientów otwarte zostanie pierwsze odrestaurowane atrium.
Sklepy zajmują w Renomie już tylko parter i piwnicę. Tak zostanie też po remoncie. Wyżej będą biura.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze