Miało być niewinne spotkanie z 20-latką. Skończyło się przerażająco. Młody Wałbrzyszanin został sterroryzowany przez trzech mężczyzn, którzy przez wiele godzin więzili go, okradali i wywozili po mieście. Wreszcie zostawili samego lesie, a w tym czasie splądrowali jego mieszkanie. Szczegóły tej sprawy mrożą krew w żyłach...
Był piątkowy wieczór. 28-letni Wałbrzyszanin umówił się pod jednym z budynków w dzielnicy Nowe Miasto z poznaną niedługo wcześniej 20-latką. Przyjechał autem pod jej mieszkanie. - Po krótkiej chwili kobieta weszła do budynku, a następnie wróciła w towarzystwie trzech nieznanych mężczyzn w wieku 17, 19 i 20 lat - opowiada podkom. Agnieszka Głowacka-Kijek z policji w Wałbrzychu.
Trzej młodzieńcy weszli do samochodu Wałbrzyszanina, zagrozili mu niebezpiecznym narzędziem, ukradli telefon komórkowy, a potem zmusili do wypłaty z bankomatu 2 tysięcy złotych. Zalogowali się też online na jego konto, skąd przelali sobie kolejne pieniądze. Przez cały czas jeździli z uwięzionym człowiekiem po Wałbrzychu.
W końcu wywieźli go do lasu. Tam zostawili samego. W tym czasie pojechali jego mieszkania. - Wykorzystali skradzione klucze, weszli do środka i ukradli sprzęt RTV o wartości około 7,5 tysiąca złotych, odzież oraz inne wartościowe przedmioty. Ich łupem padł również pojazd pokrzywdzonego o wartości 10 tys. zł. Łączne straty poniesione przez pokrzywdzonego przekroczyły kwotę 20 tysięcy złotych - wylicza policja.
W sobotę rano na ulicy 11 Listopada ludzie zauważyli kobietę, która niszczyła zaparkowany tam pojazd. Odkręciła koła i wybiła szybę młotkiem. Ludzie wezwali policję, a ta zatrzymała kobietę. - Wówczas nic nie wskazywało jeszcze na to, że kilka godzin później okaże się jedną z podejrzanych o brutalny rozbój - mówi podkom. Agnieszka Głowacka-Kijek.
Policjanci sprawdzili, do kogo należy samochód, ale właściciela nie było w mieszkaniu. Wtedy nie wiedzieli jeszcze, że padł ofiarą brutalnego rozboju i o własnych siłach próbuje wrócić z lasu do domu.
28-latek dopiero w sobotę po godz. 18 zawiadomił o piątkowym zdarzeniu policję. Wtedy wszystkie fakty zaczęły łączyć się w całość. - Policjanci ustalili, że pojazd uszkadzany kilka godzin wcześniej przez zatrzymaną 20-latkę był tym samym autem, które zostało skradzione pokrzywdzonemu podczas brutalnego rozboju. Powiązanie tych zdarzeń pozwoliło śledczym błyskawicznie odtworzyć przebieg przestępstwa oraz skierować działania na ustalenie miejsca pobytu pozostałych sprawców - podkreśla Agnieszka Głowacka - Kijek.
Jeszcze tego samego dnia wieczorem napastnicy zostali zatrzymani. Jeden z nich próbował chować się w skrzyni łóżka.
Trzej mężczyźni i kobieta usłyszeli zarzuty dotyczące między innymi rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem oraz kradzieży z włamaniem. Sąd aresztował ich na trzy miesiące. Grozi im do 25 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze