Reklama

To najstarsze miasto na Dolnym Śląsku. Czy odnajdziemy średniowieczne ślady w stolicy polskiego złota?

11/05/2025 11:15

Złotoryja to niewielkie miasteczko Dolnego Śląska z niezwykłą historią. Na co dzień mieszka tu ok. 16 000 mieszkańców i nie każdy z nich wie, że Henryk Brodaty nadał mu prawa miejskie już w 1211 roku, a miało to ścisły związek z wydobyciem złota, które do dziś rozpala wyobraźnię turystów. Co warto zobaczyć w Złotoryi? Sprawdzamy.

Tradycje górnicze Złotoryi sięgają ponad 800 lat wstecz

Rejon, w którym jest położona Złotoryja, słynie z bogactwa kruszców i kamieni mineralnych. Nieopodal znajduje się kamieniołom w Lubiechowej, w którym do dziś można samodzielnie (z pomocą młotka) odkrywać ametysty, kwarce i agaty. W średniowieczu, w Złotoryi i okolicy, rocznie wydobywano od 24 do 48 kg złota, co przyczyniło się w późniejszych latach do intensywnego rozwoju miasta, w tym browarnictwa i sukiennictwa. Złotego kruszcu początkowo szukano w Kaczawie, dopiero później powstały kopalnie. Współcześnie jedynym przewodnikiem po dawnych czasach jest kopalnia „Aurelia”, gdzie znajdziemy oryginalne chodniki i komory górnicze, a także narzędzia, za pomocą których wydobywano złoto.

Do dziś odbywają się także Mistrzostwa Polski w Płukaniu Złota, które wykraczają już poza Złotoryję. Tegoroczne zawody odbędą się, jak trzy poprzednie edycje, w Wojcieszynie, w terminie 28–29 czerwca 2025 roku. Organizatorem wydarzenia jest Polskie Bractwo Kopaczy Złota, które od 1993 roku kultywuje górnicze tradycje miasta, a w 2022 roku organizowało Mistrzostwa Świata w Płukaniu Złota. Dzięki kilku osobom impreza, która początkowo nosiła nazwę „Płuczki złota”, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w regionie.

Reklama

Mury obronne Złotoryi powstały w XIV wieku. Fragmenty zostały odrestaurowane

To niewątpliwie najstarsze z architektonicznych perełek, które znajdują się w mieście. Kamienne mury powstały w miejscu drewnianych obwarowań jeszcze w średniowieczu. Przy głównych bramach znajdowały się wieże. W pierwszej połowie XIX wieku założenia bramne uległy poważnym zniszczeniom, a mieszczanie wystąpili z wnioskiem o ich rozebranie. Kilkanaście lat później sytuacja uległa odwróceniu i rozpoczęto starania o ich konserwację. Do dziś zachowały się tylko ich fragmenty oraz Baszta Kowalska, która jest typowym średniowiecznym budynkiem obronnym. Ostatnie prace restauracyjne murów miejskich podjęto w 1964 roku. Wówczas uzupełniono wyrwy oraz uprzątnięto teren wokół.

 

Reklama

Złotoryjski rynek ma swój unikatowy urok

Mury miejskie to nie jedyny zabytek, który warto odwiedzić w Złotoryi. Rynek, składający się z dwóch części, to kolejna atrakcja na mapie miasta, jakiej nie można przegapić. W Dolnym Rynku znajduje się zabytkowa studnia, a w Górnym Rynku — neorenesansowy ratusz. Całość otaczają kamieniczki, posadowione tu już w XVI wieku. Najmłodsze pochodzą z XIX wieku.

W rynku na uwagę zasługuje również Fontanna Górników, upamiętniająca udział złotoryjskich górników w walce z Mongołami w 1241 roku. Fontanna otoczona jest siedmioma lipami, które według legendy symbolizują siedmiu ocalałych po epidemii dżumy w 1553 roku. Dziś to miejsce nazywa się „Skwerem Siedmiu Mieszczan”.

Reklama

W starej części miasta czeka na nas zabytkowy franciszkański kościół św. Jadwigi, w którym w 1526 roku znajdowało się gimnazjum łacińskie. We wnętrzu świątyni znajduje się rokokowy ołtarz z 1769 roku, dwa barokowe ołtarze, ambona i empora organowa. Przed wejściem do klasztoru posadowiona jest zabytkowa rzeźba św. Jana Nepomucena z 1732 roku oraz późnogotycka kapliczka wotywna z końca XV wieku.

Kościół Narodzenia NMP w Złotoryi znajduje się w niedalekiej odległości od klasztoru. Jego fenomen polega na tym, że jest jednym z 20 zachowanych kościołów mieszczańskich na Śląsku. Nad budową kościoła czuwał Henryk Brodaty. Na szczególną uwagę zwiedzających zasługują portale: gotycki i romański, a także renesansowa ambona i barokowy ołtarz.

Reklama

Kraina Wygasłych Wulkanów na wyciągnięcie ręki

Z samej Złotoryi do największych atrakcji turystycznych regionu jest już tylko przysłowiowy rzut beretem. Wspomniany kamieniołom w Lubiechowej, a także Organy Wielisławskie czy Ostrzyca Proboszowicka czekają na zwiedzających.

 

Co warto zobaczyć?

Ostrzyca Proboszowicka jest nazywana polską Fudżijamą. Najwyższy szczyt Pogórza Kaczawskiego stał się popularnym celem wycieczek z uwagi na zapierające dech w piersiach widoki oraz fakt, że był to kiedyś wulkan.

Zamek Grodziec jest średniowieczną warownią, którą można zwiedzać samodzielnie lub w towarzystwie przewodnika. Budowla powstała na bazaltowym, powulkanicznym wzgórzu, a wejście na nią jest biletowane.

Reklama

Wieża widokowa w Gozdnie ma 20 metrów wysokości i została wykonana z drewna. Z tarasu widokowego można podziwiać panoramę okolicy, w tym Ostrzycę Proboszowicką oraz Wilkołaka i Muchowskie Wzgórza.

Organy Wielisławskie to wyjątkowe formacje skalne, które przypominają organy — i stąd ich nazwa. To pozostałość po czasach wulkanizmu permskiego. Na miejscu znajduje się darmowy parking i miejsce na ognisko.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości