- Nie ma bezpiecznego lodu - jak mantrę powtarzają od początku zimy dolnośląscy ratownicy. Ale mało kto ich słucha. Zamarznięte akweny, także w samym Wrocławiu, wciąż są pełne ludzi. Dziś mamy pierwszą ofiarę śmiertelną. Nie żyje 28-letni mężczyzna - wędkarz.
- Od rana na Zbiorniku Sosnówka pod Jelenią Górą trwała akcja poszukiwania wędkarza - poinformowało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Ciało mężczyzny zlokalizowano pod lodem. Gdy służby wydobyły je na powierzchnię, na ratunek było już za późno.
- Ta tragedia powinna być sygnałem dla innych wędkarzy, którzy marginalizują i ignorują nasze ostrzeżenia przed wchodzeniem na lód. Nie ma bezpiecznego lodu - podkreśla WOPR.
Tylko dziś ratownicy dwukrotnie interweniowali też w samym Wrocławiu. Po godz. 14 świadkowie informowali o osobie chodzącej po lodzie na rzece Oława przy Kładce Siedleckiej we Wrocławiu. O godz. 17 na nr 112 zadzwoniono w sprawie dorosłych i dzieci chodzących po zamarzniętym Stawie Mała Cegielnia we Wrocławiu. Po interwencji służb wszyscy zeszli z tafli lodu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze