Są tu miejsca, które cieszą się popularnością od lat i sprawiają, że wrocławianie i turyści wracają na Włodkowica z sentymentem. Mimo to kondycja tej atrakcyjnej ulicy spada: kilka lokali stoi pustych, a nowych właścicieli nie widać.
Klubokawiarnia Mleczarnia, żydowska restauracja Sarah, The Winners Pub, Cocofli, Bułka z Masłem Centrum Informacji Żydowskiej i koszernia kawiarnia CIŻ Cafe działają przy ul. Włodkowica na tyle długo, by stać się jej znakiem rozpoznawczym. Nieco krócej są tu otwarte AleBrowar, La Maddalena i osiem misek, a restauracja Jasna, burgerownia Pasibus i pizzeria Vaffa Napoli to najnowsze miejsca na mapie tej części Wrocławia. Wśród mieszkańców i turystów nie brakuje takich, którzy na spacery, spotkania, obiady i kolacje wolą Dzielnicę Czterech Świątyń od Rynku i okolic.
Niestety, od kilku miesięcy na Włodkowica wyraźna jest tendencja spadkowa. Lokal po restauracji Steinhaus pod numerem 11 stoi pusty już około dwóch lat. Na początku stycznia została zamknięta restauracja Gorące Piece, która zastąpiła tam znany i lubiany pub Włodkowica 21. Niepewny jest los kilku innych lokalizacji, np. małego lokalu w kamienicy nr 25, w którym w sezonie letnim działała lodziarnia Lizing.
Ciekawymi konceptami spoza gastronomii przy Włodkowica są KRESZ Vintage Shop, Cyrulik Wrocławski i Urban Wegan.
Na tle Włodkowica lepiej radzi sobie obecnie ul. św. Antoniego, przy której trudno o wolny lokal na działalność gastronomiczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze