Reklama

Utrzymać dobrą formę i pozostać w czołówce. Ślęza jedzie do Krakowa po zwycięstwo

06/11/2019 17:10

Od początku sezonu koszykarki Ślęzy Wrocław prezentują się naprawdę nieźle. Teraz czeka je odrabianie zaległości –  w najbliższym spotkaniu zmierzą się w Krakowie z miejscową Wisłą w ramach zaległego meczu 1. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet.

Pięć meczów, cztery zwycięstwa i czwarte miejsce w tabeli. Początek sezonu wrocławianki mogą zaliczyć jako udany. Znajdują się także na fali dwóch zwycięstw z rzędu i ani myślą z niej spadać. Tym bardziej, że na wyjeździe tylko drużyna Artego Bydgoszcz była w stanie je pokonać.
W ostatnim spotkaniu wróciły z tarczą z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie pokonały Polską Strefę Inwestycji Enea Gorzów Wlkp. 71:63.


Świetną formę strzelecką zaprezentowała tam Brittney Jones, która rzuciła 21 punktów. Jednak na jeszcze większą uwagę zasłużyły Cierra Burdick oraz Ana Pocek, które szalały w zbiórkach zaliczając ich kolejno 16 i 14, dorzucając też niemało punktów (9 i 12). To właśnie ta trójka prowadzi w ostatnich meczach Ślęzę do zwycięstw, zatem można liczyć, że nie inaczej będzie w Krakowie.

Reklama

Inaczej sprawa obecnej dyspozycji prezentuje się w szeregach następnych rywalek wrocławianek, czyli Wisły Kraków. Nie dość, że przez problemy z licencją (odejście głównego sponsora, czyli firmy Can-Pack) rozpoczęły sezon z opóźnieniem, to jeszcze zrobiły to przeciętnie. Na cztery rozegrane mecze wygrały ledwie połowę. Dwa ostatnie spotkania to natomiast dla nich bardzo wysokie porażki z drużyną z Gorzowa (55:76) oraz CCC Polkowice (46:75). Mimo to krakowianki mają kim straszyć. Szczególnie niebezpieczna jest skrzydłowa Krystal Vaughn. Pochodząca z USA zawodniczka gra w tym sezonie ze średnią ponad 18 punktów na mecz. Do tego notuje średnio sześć zbiórek, co jest najlepszym wynikiem w drużynie. Dostaje ona też solidne wsparcie od rozgrywającej Chloe Wells, która sama punktuje na przyzwoitym poziomie (12pkt/mecz).


– Nie możemy oceniać rywalek po samych wynikach. Choćby z CCC Polkowice grały one przez większość czasu wyrównany mecz, a słabsze były wyraźnie dopiero w końcówce. Wiemy, które zawodniczki są trzonem zespołu oraz to, że musimy wyeliminować ich atuty by wygrać – powiedział trener Arkadiusz Rusin w rozmowie z klubową stroną.

Reklama

Choć nastroje są różne, a krakowianki znajdują się na 10. Miejscu w tabeli, czyli sześć pozycji niżej od wrocławianek, Ślęza musi uważać. W jedynym meczu rozegranym na własnym parkiecie w tym sezonie Wisła pokonała bardzo silne pogromczynie drużyny z Wrocławia, czyli Artego Bydgoszcz. Z problemami czy bez, to wciąż jedna z czołowych polskich drużyn. Jednakże to samo można powiedzieć o Ślęzie, która ma w tym sezonie ochotę na coś więcej niż tylko czwarte miejsce na koniec. Triumf w zawsze trudnym Krakowie pozwoli im dogonić podium w tabeli i da jeszcze więcej pewności siebie przed kolejnymi meczami. Na horyzoncie bowiem już widać m.in. starcie z niepokonaną jak dotąd Arką Gdynia, które już za dwie kolejki.


Mecz z Wisłą Kraków odbędzie się w czwartek 7 listopada o godzinie 18.30 w hali przy ul. Reymonta w Krakowie.


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości