Reklama

Uwielbiany aktor tragicznie zginął we Wrocławiu. Spieszył się na próbę

08/01/2026 08:28

Dziś mija kolejna, już 58. rocznica śmierci Zbigniewa Cybulskiego – jednego z najbardziej charyzmatycznych polskich aktorów, który zginął tragicznie na peronie 3 Dworca Głównego we Wrocławiu. Próbował wskoczyć do odjeżdżającego pociągu do Warszawy. To właśnie Wrocław był miejscem jego ostatniej nocy, ale też ważnym punktem na filmowej mapie jego kariery.


8 stycznia 1967 roku Zbigniew Cybulski spóźnił się na pociąg do Warszawy, którym miał jechać na plan Teatru Telewizji. Nad ranem, około godziny 4, wbiegł na peron 3 wrocławskiego Dworca Głównego i próbował – jak robił to już nieraz – wskoczyć do ruszającego składu, ale noga ugrzęzła mu między stopniem wagonu a krawędzią peronu, a pociąg wciągnął go pod koła.

Z ciężkimi obrażeniami trafił do wrocławskiego szpitala im. Rydygiera, gdzie zmarł godzinę później w wieku 39 lat. Ta nagła, brutalna śmierć tylko wzmocniła legendę aktora, którego buntowniczy wizerunek na ekranie zaczął się zlewać z opowieściami o jego życiu prywatnym.

Reklama

Wrocław na zawsze w jego historii

Cybulski był we Wrocławiu, bo dzień wcześniej pracował przy zdjęciach do filmu „Morderca zostawia ślad”, realizowanych w mieście. Wieczór spędził w środowisku wrocławskich twórców – w klubach związków twórczych i w towarzystwie przyjaciół, co dobrze pokazuje, jak mocno był wpisany w ówczesne życie artystyczne miasta.

Z Wrocławiem łączyły go także inne wątki – grał tu w produkcjach kręconych m.in. w dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych (dzisiejsza CeTA), gdzie powstawał choćby „Rękopis znaleziony w Saragossie”. Przez lata miasto stało się jednym z kluczowych punktów na „szlaku Cybulskiego”, obok Gdańska, Warszawy czy Katowic, gdzie został pochowany.

Reklama

Pamięć na peronie trzecim

W miejscu wypadku, na posadzce peronu 3 Dworca Głównego, wmurowano tablicę upamiętniającą Zbigniewa Cybulskiego – odsłonił ją w 1997 roku Andrzej Wajda, reżyser „Popiołu i diamentu” i innych filmów z jego udziałem. Każdego roku w rocznicę śmierci mieszkańcy Wrocławia, przedstawiciele instytucji kultury i kolejarze przynoszą tam kwiaty i zapalają znicze, zamieniając zwykły peron w miejsce cichego, ale bardzo emocjonalnego wspomnienia.

W latach remontu dworca obchody przeniesiono pod CeTA – dawną Wytwórnię Filmów Fabularnych – co symbolicznie spinało miejsce pracy Cybulskiego z miejscem jego śmierci. Dziś, gdy ruch pociągów toczy się tu normalnym rytmem, tablica na peronie 3 przypomina, że ten jeden skok do pociągu na zawsze wpisał Wrocław w mitologię polskiego kina.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/01/2026 08:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości