Reklama

Viteslav Lavicka po meczu z Piastem: Wszyscy cierpieliśmy w pierwszej połowie

30/07/2019 10:27

Śląsk Wrocław po świetnej końcówce pokonał Piasta Gliwice 2:1 w spotkaniu 2. kolejki PKO Ekstraklasy. - Brakowało nam ruchu do połki, ale przez cały mecz wspieraliśmy się nawzajem. To ogromnie ważne, że walczyliśmy do ostatniej minuty - podreśla trener WKS-u Vitezslav Lavicka.

Vitezslav Lavicka: Jesteśmy zadowoleni, że zdobyliśmy trzy punkty. W pierwszej połowie gra nie wyglądała tak, jak chcieliśmy - brakowało nam ruchu do piłki, ale przez cały mecz wspieraliśmy się nawzajem. Cierpieliśmy wszyscy, jednak w drugiej połowie sytuacja się zmieniła. Nowi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony, a w końcówce pokazaliśmy charakter. To dla mnie ogromne ważne, że walczyliśmy do ostatniej minuty.


Mateusz Cholewiak to zawodnik, który sporo pracuje. Brakowało nam połączenia między nim a pomocnikami, ale on dzielnie walczył. Mimo, że miał mało sytuacji to wykonał dobrą robotę. Daniel Szczepan nie znalazł się w kadrze ze względu na drobny uraz, jednak powinien być gotowy na mecz z Legią. Cieszymy się również, że występ Erika Exposito, mimo że krótki, to był okraszony bramką. Do tej pory brakowało mu podstawy fizycznej, ale pracuje nad tym i wygląda coraz lepiej. Jego wejście na boisko dało dziś wiele. Pokazał to, czego oczekujemy od ofensywnych zawodników. Bardzo dobrze spisał się też Jakub Łabojko, który wniósł nową energię do środka pola.

Reklama

Przeciwko nam grał mistrz Polski. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli biegać za piłką, bo Piast to bardzo doświadczony zespół i ma dobrych zawodników ofensywnych. Pojawiły się błędy i sytuacje, w których rywal mógł strzelić na 2:0, ale ratował nas Matus Putnocky. W końcówce pokazaliśmy charakter i z tego jesteśmy zadowoleni. Dalej idziemy krok po kroku. W poniedziałek regeneracja, we wtorek wolne, a od środy skupiamy się na Legii.


Wśród naszych skrzydłowych jest bardzo zacięta rywalizacja. Pomyśleliśmy, że Lubambo Musonda pracuje więcej w defensywie i dlatego wyszedł w pierwszym składzie, ale wejście Damiana Gąski w drugiej połowie również wniosło wiele dobrego. Mamy w zespole ustaloną kolejność do strzelania rzutów karnych. Łukasz Broź to doświadczony zawodnik, wziął na siebie odpowiedzialność w kluczowym momencie i zrobił to, co wszyscy chcieliśmy.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości