Reklama

W FagorMastercook pracę straci tylko kilkadziesiąt osób. A rząd dopłaci inwestorowi

18/04/2014 00:00

Uda się uratować ogromną część załogi FagorMastercook - wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik zapewnia, że pracę straci nie ponad tysiąc, jak pierwotnie zapowiedział syndyk, ale tylko kilkadziesiąt osób. To nie koniec dobry wiadomości: aby zachęcić potencjalnych inwestorów, zainteresowanych przejęciem wrocławskiego zakładu, rząd zaoferuje im wsparcie finansowe.

W czwartek Ilona Antoniszyn-Klik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, spotkała się w urzędzie wojewódzkim we Wrocławiu z wicewojewodą Ewą Mańkowską, przewodniczącym dolnośląskiej Solidarności Kazimierzem Kimso i przedstawicielem FagorMastercook, by porozmawiać o sytuacji w fabryce.


 


Wiceminister przedstawiła rządowy program wsparcia dla przyszłego inwestora, który zdecyduje się przejąć wrocławski zakład. Może on liczyć na kilkadziesiąt milionów złotych dopłaty - wszystko zależy od ceny zakupu fabryki i gwarancji zatrudnienia dla jak największej części załogi.

Reklama

 


- Aby umowa na dofinansowanie mogła zostać podpisana, potrzebujemy konkretnego projektu inwestycyjnego. Bez niego sprawa nie ruszy do przodu - zastrzega Ilona Antoniszyn-Klik.


 

 


Nie spełni się też czarny scenariusz dotyczący zwolnień grupowych we wrocławskim zakładzie.


 


Przypomnijmy, w zeszłym tygodniu wyznaczony przez sąd syndyk FagorMastercook poinformował, że w związku z bardzo trudną sytuacją ekonomiczną spółki (wynikającą z braku zamówień), zamierza dokonać grupowych zwolnień pracowników.


 


- Zwolnienia grupowe obejmą łącznie 1118 pracowników i zostaną przeprowadzone do 31 maja 2014 roku - zapowiedziała syndyk Teresa Kalisz.

Reklama

 


Teraz jednak Ilona Antoniszyn-Klik zapewnia, że zwolnienia obejmą dużą mniejszą liczbę osób. Z zakładu najprawdopodobniej odejdzie około 60 osób - przede wszystkim ci, którzy sami będą chcieli odejść lub mogą przejść na wcześniejsze emerytury.


 


W najbliższym czasie ma zostać podpisane zamówienie, które zapewni fabryce produkcję na 2-3 miesiące. Chodzi o sprzęt AGD, który zamówił francuski FagorBrandt.


 


Wcześniej firma nie miała pieniędzy na realizację umowy, ale teraz - dzięki werdyktowi hiszpańskiego sądu, który pod koniec ubiegłego tygodnia zdecydował, że algierska firma Cevital może kupić znaki towarowe należące do upadającego koncernu Fagor Electrodomésticos - sytuacja uległa zmianie.

Reklama

 


Priorytetem jest jednak wciąż znalezienie nowego inwestora. Niewykluczone, że Cevital dojdzie do porozumienia z firmą Bosch, która chce przejąć część wrocławskich zakładów.


 


Przypomnijmy, w październiku zeszłego roku w fabryce FagorMastercook wstrzymano produkcję, a pracowników wysłano na urlopy. Później w hiszpańskim sądzie złożono wniosek o wszczęcie procedury upadłościowej, a w połowie listopada sąd w San Sebastian przychylnie odniósł się do wniosku.


 


W grudniu dokumenty w sprawie upadłości spółki wpłynęły też do wrocławskiego sądu gospodarczego, a w połowie lutego sąd wszczął wtórne postępowanie upadłościowe spółki FagorMastercook.
tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości