68 spośród 96 mieszkańców podwrocławskich Kałowic przyszło w piątek wieczorem do wiejskiej świetlicy, by wziąć udział w głosowaniu w sprawie nazwy wsi. Grupa mieszkańców żądała jej zmiany. Tłumaczyli, że mają dość szykanowania. Ale wiejskie referendum przegrali. Dwa głosy przesądziły o tym, że Kałowice nadal będą Kałowicami.
Kałowice to niewielka wieś w gminie Zawonia w powiecie trzebnickim. Ma nieco ponad 100 mieszkańców. W głosowaniu mogli uczestniczyć tylko ci dorośli i tylko mieszkający tu na stałe.
O inicjatywie mieszkańców Kałowic mówiły media w całej Polsce. - Wiadomo co znaczy "kał". W szkołach są przygaduszki, dzieci narzekają - mówił w TVN24 sołtys Wiesław Sędkowski. - My tutaj jesteśmy przyzwyczajeni do tej nazwy, nas nie razi. Ale chodzi o te dzieci - wtórowała mu wójt gminy Zawonia Agnieszka Wersta. - Problem zaczyna się, jak dzieci wyjeżdżają poza teren gminy, do szkół ponadpodstawowych. Młodzież potrafi być okrutna. Pojawia się hejt z powodu skojarzeń z nazwą tej miejscowości - argumentowała.
Potencjalną nową nazwę wskazali sami mieszkańcy. Z 14 pomysłów wybrali jeden - Przylesie. Ale za zmianą opowiedziały się w piątek tylko 32 osoby, przeciw były 34. Decyzja jest ostateczna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.