W sobotę 7 lutego w Jordanowie Śląskim doszło do tragedii. W pożarze trzyosobowa straciła dorobek życia - swój dom. Ogień nie oszczędził niczego - od odzieży i przedmiotów codziennego użytku, po pamiątki oraz całe wyposażenie domu. Ruszyła zbiórka na pomoc pogorzelcom.
W sobotę, 7 lutego 2026 roku, spokojny poranek w Jordanowie Śląskim został przerwany przez tragiczne wydarzenie. W domu jednorodzinnym, zamieszkiwanym przez Agnieszkę, Janka oraz ich syna Kubę, wybuchł gwałtowny pożar. Los sprawił, że w chwili wybuchu ognia domowników nie było wewnątrz, dzięki czemu nikomu nie stała się krzywda.
- Niestety, straty materialne są druzgocące. Żywioł w krótkim czasie strawił budynek, niszcząc dorobek życia. Ogień nie oszczędził niczego - od odzieży i przedmiotów codziennego użytku, po pamiątki oraz całe wyposażenie domu - opisuje siostra pana Jana.
Obecnie rodzina pozostaje pod opieką gminy i bliskich, jednak nie ma dokąd wrócić, ponieważ dom został całkowicie zniszczony. Budynek nie nadaje się do zamieszkania.
- Agnieszka, Janek i Kuba stracili dach nad głową oraz poczucie bezpieczeństwa, ale wierzymy, że dzięki ludzkiej solidarności uda się im pomóc stanąć na nogi. Każda wpłacona kwota to realna pomoc w odbudowie ich codzienności - dodaje kobieta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze