Tragiczny pożar na wrocławskim Nadodrzu. W czasie akcji gaśniczej strażacy znaleźli ciała kobiety i mężczyzny w mieszkaniu, w którym tlił się tapczan.
Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 lutego, w kamienicy przy ul. Roosevelta. Tuż po godzinie 21 strażacy dostali wezwanie do pożaru w mieszkaniu na 3. piętrze. Akcja była błyskawiczna, bowiem w ciągu niecałej godziny strażacy zakończyli swoje działania.
Okazało się, że nie doszło do typowego pożaru, podczas którego ogień trawi mieszkanie i jego wyposażenie. Strażacy na miejscu zastali bowiem totalnie zadymione mieszkanie z powodu tlącego się łóżka.
Tlący się tapczan zgasł samoistnie, a strażacy sprawdzili czy nie ma zagrożenia i przewietrzyli mieszkanie. Niestety, skutki zdarzenia okazały się tragiczne – w mieszkaniu znaleziono dwa ciała.
- W pożarze zginęli lokatorzy mieszkania: 59-letni mężczyzna i 44-letnia kobieta. Z pierwszych, wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia mogło dojść z powodu niedopałka papierosa - powiedziała nam podkomisarz Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Mieszkanie było szczelnie pozamykane, więc dym z tlącego się tapczanu okazał się śmiertelnym zagrożeniem.
Dokładne przyczyny zdarzenia będą znane po zakończeniu śledztwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Aaaaa, Nadodrze. Elegancka, prestiżowa, droga i zamieszkała przez same elity dzielnica Wrocławia. Stylowe, zabytkowe kamienice. W bramach brak zapachu odchodów i jeszcze nigdy nie widziano tam szczura. Nigdzie nie sprzedaje się narkotyków, nie ma pijackich melin, ani burdeli. Prostytutki nie stoją na ulicach i z pewnością po zmroku nie można dostać w mordę w ciemnym zaułku. Po szerokich, równych chodnikach spacerują damy i kawalerowie, wszędzie jasno, czysto, bezpiecznie. Z okien nie dobywają się pijackie wrzaski, czy przekleństwa. Aaaaaa, Nadodrze...
Nadodrze i wszystko jasne.. Bidulki.. Świetny przykład że palenie naprawdę zabija i czyni szkody:D Nie tylko finansowe. Inna sprawa kto normalny dzisiaj pali papierosy? Tylko PATOLOGIA!
Pomimo ironii w powyższej wypowiedzi, jedno jest nieprawdziwe. Te kamienice są naprawdę dziełami mistrzów architektury. A raczej były w zeszłym wieku zanim nie zostały zasiedlone przez patologię która stoczyła siebie i okolicę na dno. Jak by tak wysiedlić tamtejszą patologię, przeprowadzić remont a raczej solidną przebudowę to budynki te stanowiły by prawdziwą wartość historyczną, estetyczną, wizualną oraz urbanistyczną której nie mają dzisiejsze gnioty od deweloperów. I piszę to bez żadnej dawki cynizmu czy żartów :)
Aaaaa, Nadodrze. Elegancka, prestiżowa, droga i zamieszkała przez same elity dzielnica Wrocławia. Stylowe, zabytkowe kamienice. W bramach brak zapachu odchodów i jeszcze nigdy nie widziano tam szczura. Nigdzie nie sprzedaje się narkotyków, nie ma pijackich melin, ani burdeli. Prostytutki nie stoją na ulicach i z pewnością po zmroku nie można dostać w mordę w ciemnym zaułku. Po szerokich, równych chodnikach spacerują damy i kawalerowie, wszędzie jasno, czysto, bezpiecznie. Z okien nie dobywają się pijackie wrzaski, czy przekleństwa. Aaaaaa, Nadodrze...
Nadodrze i wszystko jasne.. Bidulki.. Świetny przykład że palenie naprawdę zabija i czyni szkody:D Nie tylko finansowe. Inna sprawa kto normalny dzisiaj pali papierosy? Tylko PATOLOGIA!
Pomimo ironii w powyższej wypowiedzi, jedno jest nieprawdziwe. Te kamienice są naprawdę dziełami mistrzów architektury. A raczej były w zeszłym wieku zanim nie zostały zasiedlone przez patologię która stoczyła siebie i okolicę na dno. Jak by tak wysiedlić tamtejszą patologię, przeprowadzić remont a raczej solidną przebudowę to budynki te stanowiły by prawdziwą wartość historyczną, estetyczną, wizualną oraz urbanistyczną której nie mają dzisiejsze gnioty od deweloperów. I piszę to bez żadnej dawki cynizmu czy żartów :)