Jedni piją ją bezpośrednio z kranu, inni nie wyobrażają sobie wody bez filtra. Wrocławska kranówka potrafi smakować inaczej nawet w budynkach oddalonych od siebie o kilka ulic. MPWiK tłumaczy, skąd takie różnice i czy można ją rzeczywiście pić wszędzie.
Woda trafiająca do wrocławskich kranów pochodzi przede wszystkim z rzeki Oławy. Jest ona dodatkowo zasilana wodą z Nysy Kłodzkiej, która dociera do Wrocławia 27-kilometrowym kanałem przerzutowym. Następnie woda trafia do dwóch zakładów produkcji: „Mokry Dwór” oraz „Na Grobli”, gdzie przechodzi proces uzdatniania. Z tego systemu pochodzi około 99 proc. wody dostarczanej mieszkańcom miasta.
Wyjątkiem jest Leśnica. Około 1 proc. wrocławskiej wody pochodzi z tamtejszego ujęcia głębinowego i zasila mieszkańców tego osiedla.
– Woda dostarczana przez MPWiK Wrocław spełnia wszystkie wymagania jakościowe dla wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, dlatego można ją pić bez przegotowania na terenie całego miasta – zapewnia Martyna Bańcerek, rzeczniczka MPWiK.
Dlaczego więc nie wszędzie wydaje się zdatna do picia? MPWiK podkreśla, że woda znajdująca się w miejskiej sieci ma stabilne parametry i w każdej części Wrocławia musi spełniać te same normy. Jeżeli mieszkańcy zauważają różnicę w smaku lub zapachu, jej przyczyna może znajdować się już wewnątrz budynku.
Jak rozpoznać dobrą wodę z kranu? Przede wszystkim powinna być przejrzysta i nie mieć wyraźnego, nieprzyjemnego zapachu. Delikatnie wyczuwalny chlor nie jest jednak powodem do niepokoju.
Chlor stosuje się w niewielkich, bezpiecznych dawkach, aby chronić wodę przed rozwojem bakterii i innych mikroorganizmów podczas transportu przez sieć. Według MPWiK większość mieszkańców w ogóle nie jest w stanie go wyczuć.
Zaniepokoić powinny natomiast utrzymująca się mętność, nietypowe zabarwienie albo nieprzyjemny zapach. Przejściowa zmiana wyglądu wody może pojawić się po awarii lub pracach prowadzonych na sieci. Do wody mogą się wtedy dostać osady wcześniej zgromadzone w rurach. Nie muszą one oznaczać zagrożenia, ale przed użyciem wody warto ją spuszczać do czasu, aż ponownie stanie się przejrzysta.
Różnice mogą być też zauważalne po powrocie z urlopu albo w budynkach, w których część lokali długo stoi pusta. W takim przypadku MPWiK zaleca odkręcenie kranu i przepłukanie instalacji przez jedną lub dwie minuty.
Wrocławska kranówka jest wodą o średniej twardości. Jej twardość wynosi około 250–280 mg/l, podczas gdy dopuszczalny przedział określony w przepisach wynosi od 60 do 500 mg/l. Za osad pojawiający się po zagotowaniu wody odpowiadają przede wszystkim związki wapnia i magnezu. To właśnie one tworzą kamień w czajniku.
MPWiK uspokaja, że osad nie jest szkodliwy dla zdrowia. Wapń i magnez są naturalnymi składnikami wody i są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Kamień może być natomiast problemem dla czajników, ekspresów i innych urządzeń.
– Nie ma konieczności stosowania filtrów dzbankowych ze względów bezpieczeństwa czy jakości wody – przekonuje Martyna Bańcerek. – Filtry mogą natomiast wpływać na indywidualnie odczuwany smak wody. Jest to jednak kwestia preferencji konsumenta, a nie wymóg jakościowy.
Trzeba jednak regularnie wymieniać wkład. W starym filtrze mogą gromadzić się i namnażać bakterie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze