- W następstwie zakończonego audytu działalności Spółki, przeprowadzonego na zlecenie Rady Nadzorczej, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne sp. z o.o. w Legnicy przygotowuje zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, które - w oparciu o dotychczasowe ustalenia - zamierza skierować do prokuratury – poinformowało MPK. Sprawa dotyczy Marcina Borysa, radnego Sejmiku Województwa DOlnośląskiego z klub KO.
Po odwołaniu w kwietniu Marcina Borysa z funkcji prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy Rada Nadzorcza zarzuciła mu m.in. wydatkowanie środków publicznych na cele prywatne, finansowanie prywatnych wyjazdów, hoteli i masaży, zatrudnianie pracowników bez konkursów, częste nieobecności w spółce oraz niewłaściwe traktowanie pracowników.
Wówczas zapowiadano, że sprawa może znaleźć swój finał poza murami spółki. Dziś wiadomo, że ten scenariusz staje się coraz bardziej realny.
Będzie zawiadomienie do prokuratury
W poniedziałek legnickie MPK opublikowało oficjalny komunikat, z którego wynika, że zakończył się audyt przeprowadzony na zlecenie Rady Nadzorczej.
Jak poinformowała spółka, przygotowywane są zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, które mają zostać skierowane do prokuratury.
Spółka nie ujawnia, czego dokładnie dotyczą przygotowywane zawiadomienia ani kogo obejmują. Podkreśla jednocześnie, że ewentualne skierowanie sprawy do prokuratury nie przesądza o czyjejkolwiek winie i obowiązuje zasada domniemania niewinności.
„Audyt nie wykazał nieprawidłowości”
Poniedziałkowy komunikat MPK stoi w wyraźnej sprzeczności z wpisem, który w minioną sobotę opublikował w mediach społecznościowych były prezes Marcin Borys. Wpis został później usunięty, jednak jego treść zachowała się na wykonanych zrzutach ekranu.
Borys przekonywał w nim, że audyt nie potwierdził zarzutów. – Wyczekiwany audyt w MPK Legnica nie wskazał opisanych w mediach oszczerstw i nieprawidłowości – napisał były prezes. W tym samym wpisie ostro zaatakował media oraz prezydenta Legnicy Macieja Kupaja.
– Media w Polsce potrafią zniszczyć każdego. Jak mają w tym kompana, takiego jak obecny prezydent Legnicy Maciej Kupaj, to można szaleć na całego – stwierdził.
Marcin Borys zapowiedział również pozew o odszkodowanie za - jak określił - zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych oraz poinformował o zamiarze złożenia wniosku do posła Michała Jarosa o ukaranie prezydenta Legnicy za działanie na szkodę wizerunku Koalicji Obywatelskiej.
Marcin Borys kierował MPK od sierpnia 2024 roku.
Nie pierwszy raz…
Dalszy bieg sprawy będzie należał do prokuratury, o ile przygotowywane przez MPK zawiadomienia zostaną formalnie złożone. Spółka zapowiedziała, że poinformuje o tym w odrębnym komunikacie.
Przypomnijmy, że może to być kolejne zainteresowanie się prokuratury radnym KO. W marcu Marcin Borys znalazł się w centrum poważnych zarzutów. Do prokuratury bowiem wpłynęło zawiadomienie o uporczywym nękaniu burmistrza Chocianowa Tomasza Kulczyńskiego. Zapowiadało się, że sprawa może jednak mieć szerszy wymiar.
Marcin Borys miał powoływać się na wpływy w dwóch ministerstwach – sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych, sugerując, że dzięki znajomościom z Waldemarem Żurkiem i Marcinem Kierwińskim ma możliwość przyspieszenia procesu Tomasza Kulczyńskiego w sprawie spowodowania kolizji drogowej pod wpływem alkoholu, który – zdaniem radnego – toczy się zbyt opieszale.
Dość ostro na takie zachowanie radnego zareagowali jego koledzy z sejmikowego klubu KO.
- Powoływanie się na jakiekolwiek wpływy jest zachowaniem absolutnie nagannymi, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Za to były już różnego rodzaju wyroki i dlatego - wspólnie z przewodniczącą klubu Kolacji Obywatelskiej w sejmiku Moniką Włodarczyk - wystąpiliśmy do szefa dolnośląskich struktur partii Michała Jarosa o zajęcie się tą sprawą, Musieliśmy to zrobić, bo są to rzeczy niedopuszczalne - przekazał Jerzy Pokój, przewodniczący Sejmiku Dolnośląskiego, klubowy kolega Marcina Borysa.
Do tej pory nie poznaliśmy jednak reakcji władz partii na te działania radnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze