W środę w II rundzie Intermarche Basket Cup wielkie derby Wrocławia - Śląsk zmierzy się z WKK. Spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Zdecydowanym faworytem jest pierwszoligowy Śląsk. I nie chodzi o to, że jest w wyższej klasie rozgrywkowej, ale także o fakt, iż podopieczni Tomasza Jankowskiego pozostają niepokonani od 29 września, kiedy na inaugurację rozgrywek ligowych niespodziewanie ulegli Spójni Stargard Szczeciński. Od tamtej pory zielono-biało-czerwoni wygrali łącznie 7 kolejnych pojedynków – 6 ligowych oraz 1 pucharowy.
Poza tym sytuacja kadrowa Śląsk jest znacznie lepsza niż jeszcze kilka tygodni temu. Do składu po operacji palca powrócił już środkowy Przemysław Hajnsz, uraz barku wyleczył rozgrywający Marcin Flieger, a po kontuzji stopy Pawła Kikowskiego zdaje się nie być już śladu.
Ale należy pamiętać, że derby to derby. Tego typu mecze rządzą się swoimi prawami i trudno mówić o zdecydowanym faworycie. A ten pojedynek będzie miał dodatkowy podtekst. Wszyscy jeszcze zapewne pamiętają jak obie ekipy nie szczędziły sobie złośliwości w poprzednim sezonie, kiedy były dwa Śląski. Do dzisiaj wiele osób związanych z WKK uważa, że Śląsk nie dostał licencji na grę w TBL po interwencji ludzi powiązanych z Śląskiem pierwszoligowym.
To wszystko podsyca i tak już rozpalone emocje. Liczymy jednak, że w środę na boisku wszelkie animozje zejdą jednak na dalszy plan, a zawodnicy obu ekip stworzą wielkie widowisko. Może takie na miarę pamiętnych derbów Gwardii ze Śląskiem?
Początek meczu o godzinie 18 w hali AWF przy ulicy Paderewskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze