Reklama

Wilki Morskie za silne dla Śląska. Pierwsza domowa porażka WKS-u

16/10/2019 14:09

Śląsk Wrocław przegrał z King Wilkami Morskimi Szczecin 73:83 w 3. kolejce Energa Basket Ligi. Szczególnie słaba w wykonaniu wrocławskiej drużyny była druga połowa i głównie przez postawę w trzeciej kwarcie wrocławianie nie odnieśli drugiego w sezonie zwycięstwa.

Obie drużyny zaczęły spotkanie dość nerwowo i pierwsze akcje zarówno jednych, jak i drugich były nieudane. Pierwszy przełamał się Śląsk za sprawą Aleksandra Dziewy, a dla Kinga pierwsze punkty zdobył Thomas Davis. Po dwóch rzutach osobistych i akcji z gry Pawła Kikowskiego, szczecinianie wyszli na prowadzenie. Kiedy wydawało się że King może się rozkręcić, pięknym blokiem popisał się Kamil Łączyński, a zespołową akcję wykończył Andrew Chrabascz. Zawodnicy Mindaugasa Budzinauskasa cały czas byli groźni, czy to za sprawą Pawła Kikowskiego czy grającego świetne zawody Bena McCauleya. Przewaga przyjezdnych urosła, a zryw w końcówce pozwolił wrocławianom nieco zmniejszyć straty (15:16).


Wrocławianie jak skończyli poprzednią kwartę, tak zaczęli następną. Dzięki świetnej grze izolacyjnej Torina Dorna, trójce Mathieu Wojciechowskiego i kolejnych punktach Chrabascza to Śląsk prowadził 25:21. Wilki konsekwentnie szukały gry do kosza, od czasu do czasu próbując jedynie rzucać z dystansu. Nie wychodziło im to najlepiej, dzięki czemu na 2,5 minuty przed przerwą WKS prowadził najwyżej w spotkaniu (36:27). W końcówce szczecinianom udało się jednak w końcu wykorzystać problemy gospodarzy w rozegraniu, wymuszając kilka strat i ostatecznie zmniejszając przewagę wrocławian po 20 minutach gry do czterech "oczek".

Reklama

Po zmianie stron przyjezdni jeszcze bardziej zaczęli uwydatniać swoje przewagi pod koszem. Nie do zatrzymania w kilku kolejnych akcjach był Ben McCauley, niezwykle trudne rzuty po koźle trafiał Paweł Kikowski, a dodatkowo sporo problemów sprawiał gospodarzom swoimi ścięciami pod kosz Cleveland Melvin. Mimo przerwy na żądanie dla trenera Adamka i niezłych momentów WKS-u (trójki Andrew ChrabasczaMichała Gabińskiego), z każdą kolejną minutą goście uciekali coraz bardziej. Dość szybko wykorzystany limit fauli pozwolił szczecinianom powiększać przewagę z linii rzutów wolnych. Przed ostatnimi 10 minutami prowadzili oni 61:49.


Ostatnią kwartę świetnie zaczął Torin Dorn, zdobywając sześć punktów, a po ostatniej akcji trener Wilków poprosił o czas. Po przerwie Śląsk dalej był w gazie ale niestety dwie stuprocentowe okazje pod koszem zmarnowali Kamil Łączyński i debiutujący w Śląsku Michael Humphrey. Wydawało się, że drużyna obudzi się po trójce Devoe Josepha, lecz akcja 2+1 Pawła Kikowskiego i kontra Thomasa Davisa znów powiększyły stratę. Po faulu w ataku Mathieu Wojciechowskiego i punktach Adama Łapety przyjezdni przegrywali już 15 punktami. Ostatni zryw w meczu zapoczątkował trafieniem zza łuku Dorn. Po punktach DziewyŁączyńskiego zarówno drużyna, jak i kibice zaczęli wierzyć, że jeszcze można odwrócić ten mecz. Niestety nadzieje na to pogrzebał rzutem z półdystansu Paweł Kikowski. Ostatecznie Śląsk uległ Wilkom Morskim 73:83.

Reklama

- Gratulacje dla rywali i trenera Budzinauskasa za przygotowanie przedmeczowe. Przegraliśmy z drużyną, która na pewno grała dzisiaj lepiej w koszykówkę. Popełniliśmy mnóstwo prostych, niewymuszonych błędów, przez długi czas nie byliśmy w stanie złapać tempa gry. Zostaliśmy zdominowani w polu 3 sekund. Widać było, że drużyna ze Szczecina jest od nas bardziej dojrzała. Na wyniku zaważyła trzecia kwarta, moim zdaniem mecz rozstrzygnął się w tej części gry - powiedział na pomeczowej konferencji trener Andrzej Adamek.


Następne spotkanie Śląsk zagra przeciwko Asseco Arce Gdynia - jednej z najsilniejszych ekip w lidze. Spotkanie to odbędzie się w hali Orbita w niedzielę - 19 października - o godzinie 12:30.

Reklama

Śląsk Wrocław - King Wilki Morskie Szczecin 73:83 (15:16, 21:16, 13:29, 24:22)
Śląsk: Dorn 22 (1), Wojciechowski 14 (1), Chrabascz 12 (1), Joseph 10 (2), Dziewa 6, Łączyński 4, Gabiński 3 (1), Humphrey 2, Custer 0.
King Wilki Morskie: Kikowski 24 (1), Melvin 19 (1), McCauley 15 (1), Davis 8, Ware 7, Łapeta 6, Bartosz 4, Kucharek 0, Wilczek 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości