Syn z ojcem wspólnie prowadzili biznes. Później jeden drugiego miał spłacić, ale okazało się, że oczekiwania finansowe wzrosły. W styczniu ubiegłego roku ojciec w obecności klientów mieszczącego się w Jelczu-Laskowicach sklepu podszedł do syna od tyłu i strzelił mu w głowę. We wtorek, 21 czerwca, przed wrocławskim sądem zapadł wyrok w tej sprawie.
Do morderstwa doszło 11 stycznia 2021 r. w sklepie przy ul. Kolejowej w Jelczu-Laskowicach. Andrzej K. zastrzelił swojego syna Piotra K. Do zabójstwa doszło w obecności klientów sklepu.
Bezpośrednio po zbrodni Andrzej K. przyznał się do niej. Wyjaśnił, że kupił broń czarnoprochową, na którą nie trzeba mieć pozwolenia. Feralnego dnia strzelił znajdującemu się w sklepie synowi w tył głowy. Piotr K. umierając nie wiedział, że zabił go własny ojciec, co podkreśliła sędzia podczas ogłaszania wyroku.
Powodem zbrodni były nieporozumienia pomiędzy ojcem i synem o podłożu finansowym. Piotr K. miał spłacić ojca, jednak Andrzej K. uznał, że otrzymał za mało. Rozpoczęły się groźby, które przyniosły tragiczny finał. Podczas postępowania Andrzej K. przywoływał filozofów i ogólnie opowiadał o motywach zbrodni. Sąd nie uwierzył w wyrażoną przez Andrzeja K. skruchę. Sędzia uzasadniając wyrok stwierdziła, że oskarżony traktuje życie jak teatr, a on gra w nim główną rolę oraz sam pisze scenariusze.
Na rozprawie 21 czerwca sąd ogłosił wyrok. Skazał Andrzeja K. na dożywocie. Skazany ma także zapłacić zadośćuczynienie żonie zamordowanego i jego synowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze