Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski z nadania Prawa i Sprawiedliwości, podał się w czwartek do dymisji. Ze stanowisk zrezygnowali też jego dwaj zastępcy - Jarosław Kresa i Bogusław Szpytma. Obremski nie zapomni jednak szybko o swojej pracy w urzędzie. W prokuraturze trwa śledztwo w sprawie licznych nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem szpitala tymczasowego. NIK zarzuciła wojewodzie złamanie prawa.
Nowego wojewodę premier Donald Tusk ma powołać lada dzień - już zrobił to w Małopolsce i w Mazowieckiem. Kto zostanie wojewodą dolnośląskim? Faworytem jest Maciej Awiżeń, dotychczasowy starosta kłodzki. Sam na razie nie skomentował doniesień o tym, że to on ma przejąć rządy w urzędzie wojewódzkim. - To nazwisko jest niemal pewne, Maciej jest faworytem. Ale premier Donald Tusk lubi zaskakiwać. Niespodzianki do ostatniej chwili są możliwe - mówił nam jeszcze w środę jeden z czołowych dolnośląskich działaczy PO.
Wojewodę powołuje i odwołuje premier na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej. W tym tygodniu pracę na stanowisku wojewody dolnośląskiego zakończy Jarosław Obremski, powiązany z PiS. Piastował ten urząd od 2019 roku. W kierowanym przez niego urzędzie od kilku dni trwa kontrola NIK - inspektorzy przyglądają się procesowi likwidacji covidowego szpitala tymczasowego przy ul. Rakietowej we Wrocławiu. Wcześniej NIK badała samo tworzenie i funkcjonowanie placówki - dopatrzyła się wielu nieprawidłowości, a nawet przestępstw. Śledztwo w tej sprawie wciąż prowadzi prokuratura.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze