Reklama

Wrocław nie polubił przejścia podziemnego na ul. Świdnickiej. Jak wyglądało?

03/07/2024 11:21

W klasycznej formie istniało nieco ponad 40 lat. Jego schody nazywano wyzwaniem dla ortopedy. Ale dla wielu było symbolem Wrocławia. Miejscem spotkań, występów artystycznych i pierwszych tostów, które w PRL-u pachniały Zachodem.

JAK WYGLĄDAŁO PRZEJŚCIE PODZIEMNE, A WCZEŚNIEJ DROGA DO RYNKU


Wymyślono je podczas projektowania trasy W-Z, która przecinała ulicę Świdnicką prowadzącą do Rynku. Miało ułatwić życie pieszym. Przejście pod ulicą Kazimierza Wielkiego zbudowano w 1974 roku. Od początku to miejsce wyróżniało się schodami. Specyficzna była ich szerokość, co powodowało, że człowiek wykonywał nienaturalne kroki. Z czasem w przejściu handlowano, rozdawano ulotki, żebrano. Grali i śpiewali uliczni artyści, handlowali drobni przedsiębiorcy i rękodzielnicy. Tuż przy nim odbywały się manifestacje polityczne.

Reklama

Pod ulicą Kazimierza Wielkiego działał bar, w którym można było zjeść tosty i zapiekanki. Dla wielu ludzi był to pierwszy smak kuchni, która pachniała Zachodem.


W 2015 roku zdecydowano o przywróceniu naziemnego ruchu pieszego na uli. Świdnickiej i częściowej likwidacji przejścia. Przebudowa trwała ponad rok.


JAK WYGLĄDAŁO PRZEJŚCIE PODZIEMNE, A WCZEŚNIEJ DROGA DO RYNKU


zdjęcia fotopolska.eu


 


 


 


re

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości