Reklama

Wrocław: Puste bankomaty, limity wypłat w bankach. Panika się nasila

25/02/2022 17:25

Po tym gdy w czwartek wieczorem wrocławianie szturmowali stacje paliw wykupując z nich niemal całe zapasy benzyny, w piątek kolejki ustawiły się przy bankomatach. W wielu z nich w ciągu dnia zabrakło gotówki. Podobnie było w bankach. Część placówek musiała wprowadzić limity dziennych wypłat na jedną osobę. Wszystko to efekt wojny na Ukrainie i paniki, która w związku z konfliktem nasila się w Polsce.

- Nie ma planów wprowadzenia limitów na wypłaty gotówki. Polski sektor bankowy działa bez zakłóceń i realizuje wszystkie swoje funkcje wobec klientów - to oficjalny komunikat Komisji Nadzoru Finansowego z piątku. KNF apeluje też, by uważać na "fake newsy" i "nie dać się nabrać". 


A rzeczywistość? Co najmniej kilka placówek banku PKO BP na Dolnym Śląsku wprowadziło dziś dzienne limity wypłat gotówki na jedną osobę. Niezależnie od tego, ile mamy na koncie, wypłacić można było tylko 1000 złotych. Tak było m.in. w Oławie i Wołowie.

Gotówka skończyła się także w wielu bankomatach, przed którymi od rana ustawiały się kolejki klientów banków. W ciągu dnia pieniądze skończyły się m.in. w bankomatach przy ul. Olszewskiego i Partyzantów we Wrocławiu oraz w niemal wszystkich bankomatach w Oławie czy Jelczu-Laskowicach.

Bank PKO BP przekonuje, że ma odpowiednie zapasy gotówki. Ale przyznaje, że w niektórych miejscach jej  wypłata "może być utrudniona". Problem w tym, że zapasy pieniędzy w bankomatach i małych bankach nie są nieograniczone, a gotówkę wypłacało dziś tak wiele osób, że najzwyczajniej się skończyła i trzeba dostarczyć ze skarbców nowe zapasy.

Reklama

- Obserwujemy zwiększone zainteresowanie wypłatami gotówki zarówno w oddziałach, jak i w bankomatach. PKO Bank Polski jest dobrze przygotowany na tę sytuację, podobna miała już miejsce na początku 2020 r. tuż po wybuchu pandemii COVID-19. Bank dysponuje odpowiednimi zasobami gotówki i w większości oddziałów oraz bankomatów jest ona dostępna na bieżąco. W niektórych lokalizacjach, gdzie popyt na gotówkę jest szczególnie wysoki, przejściowo, do momentu dostarczenia jej kolejnego transportu, wypłata gotówki może być utrudniona. Są to jednak sytuacje, które mają charakter lokalny i krótkotrwały, a ich jedynym powodem są ograniczenia logistyczne - czytamy w oficjalnym komunikacie PKO BP. 


We Wrocławiu i na Dolnym Śląsku wciąż są kłopoty z paliwem. - W związku ze wzrostem sprzedaży na naszych stacjach informujemy, że dostawy paliw są w pełni zabezpieczone i wszyscy nasi klienci będą obsłużeni. Dotyczy to rynku hurtowego i detalicznego - deklarował jeszcze w czwartek prezez PKN Orlen Daniel Obajtek. Tymczasem w piątek na co najmniej kilku stacjach we Wrocławiu i pod miastem skończyły się zapasy paliwa, głównie oleju napędowego, a stacje dopiero czekały na obiecywane nowe dostawy. Paliwo mocno także podrożało. We Wrocławiu litr benzyny kosztował w piątek około 5,80 zł, a pod Wrocławiem - nawet ponad 6 zł. 

Reklama


m

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości