W 60-metrowym wieżowcu tuż przy placu Jana Pawła II wciąż jest sporo wolnych mieszkań - chętni do zamieszkania w Odra Tower mogą przebierać w ponad 90 ofertach, wahających się od niespełna 270 tys. do ponad 1,3 mln złotych. W sprzedaży na pewno nie pomagają problemy finansowe spółki Gant Development, która znajduje się obecnie w upadłości układowej.
Budowa 61-metrowego wieżowca tuż przy moście Sikorskiego zakończyła się w połowie zeszłego roku.
- Postawiliśmy na nowoczesną architekturę, prostą bryłę i wykusze nadające inwestycji lekkości. Do tego doszła stonowana kolorystyka, zielone patio i eleganckie wykończenie części wspólnych. Na 19 kondygnacjach zrealizowano 243 mieszkania, 5 lokali usługowych oraz 254 miejsca postojowe - czytamy na stronie internetowej inwestora, firmy Gant Development.
Wciąż jednak wiele lokali czeka na swoich właścicieli - w sprzedaży są aktualnie 94 mieszkania. Puste stoją nadal także wszystkie lokale usługowe na parterze.
W sprzedaży mieszkań na pewno nie pomagają kłopoty finansowe dewelopera. Przypomnijmy, że na początku 2014 roku sąd ogłosił upadłość układową spółki.
Dzięki temu deweloper nadal może funkcjonować (wierzyciele wnioskowali o upadłość likwidacyjną), a długi firmy (sięgające 300 mln zł) mają być sukcesywnie spłacane z wypracowywanych przez spółkę zysków. Część zadłużenia, zgodnie z propozycją Ganta, ma zostać zamieniona na akcje spółki.
Jeśli układ nie będzie realizowany, sąd zmieni swoją decyzją i ogłosi upadłość likwidacyjną.
Dodajmy, że Odra Tower w pierwotnej wersji (sprzed kryzysu) miała mieć 137 metrów wysokości, ale spółce Re Investment nie udało się znaleźć pieniędzy na budowę. W marcu 2010 roku inwestycję przejął Gant Development, który postanowił obniżyć budynek i całkowicie zmienić jego wygląd.
- W poprzednim projekcie mieszkania ułożone były na owalu, a ich metraż zaczynał się od 60 metrów kwadratowych. W zawiązku z tym musielibyśmy szukać klientów, którzy za mniejsze mieszkania zapłacą minimum 600 tysięcy, nie mówiąc o największych apartamentach, których ceny opiewałyby na grubo ponad milion. Sprzedaż takich nieruchomości byłaby wielkim wyzwaniem. Dlatego pojawiła się koncepcja, aby zmienić ten budynek - tłumaczył pod koniec 2010 roku Dariusz Wilk, dyrektor działu marketingu Gant Development.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze