Wrocławianin zaatakował obywatela Ukrainy – pobił go, znieważył i okradł. Według prokuratury napaść była spowodowana narodowością ofiary.
Prokuratura Rejonowa Wrocław-Śródmieście skierowała do Sądu Okręgowego we Wrocławiu akt oskarżenia przeciwko Tadeuszowi J., mieszkańcowi Wrocławia, który - według śledczych - zaatakował obywatela Ukrainy na tle narodowościowym.
Do zdarzenia doszło 18 stycznia 2026 roku we Wrocławiu. Jak ustaliła prokuratura, Tadeusz J. miał bez powodu zaatakować mężczyznę pochodzącego z Ukrainy.
- Uderzał go pięściami w głowę, czym spowodował u pokrzywdzonego stłuczenia i podbiegnięcia krwawe na głowie, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała na okres poniżej 7 dni. Ponadto w wulgarnej formie żądał, aby pokrzywdzony wrócił na Ukrainę - przekazał prok. Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Śledczy nie mają wątpliwości, Wrocławianin działał z powodu przynależności narodowej pokrzywdzonego, zwłaszcza że podczas napaści cały czas znieważył go z tego powodu.
Na tym jednak nie koniec. Śledczy zarzucają oskarżonemu także kradzież telefonu iPhone 17 Pro Max o wartości blisko 7 tysięcy złotych.
Tadeusz J. w toku postępowania częściowo przyznał się do winy. Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli sąd uzna, że działał on z motywacji dotyczącej narodowości ofiary, wtedy będzie mu groziła kara od 4,5 miesiąca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Telefony maja dzis nawet najbiedniejsi na swiecie, po drugie napisal Ukrainka, nie Ukrainiec. Po 3 jak wybuchnie wojna w Polsce, to mam nadzieje, pierwszy wyrzucisz telefon do smieci i bedziesz funkcjonowal bez.
Brutalna prawda jest taka, że gdyby to Rosja zaatakowała nas a nie Ukraine i NATO by nas nie obroniło, my moglibyśmy teraz chronić się na Ukrainie i takie same tematy moglibyśmy widzieć o ataku na Polaków. Dopóki nie zdamy sobie sprawy, że nasz brak kontroli w takich sytuacjach czyni z nas tymi którzy siedzą teraz w zakładach karnych, to będziemy mieli takie problemy. Większość Nas żyga już tą wojną i żyga Ukraińcami szwędającymi się po naszych ulicach, wszędzie słychać tylko Ukraińców. Sami psychologowie ze wstydem pewnie przyznają, że to jest bardzo delikatny, bardzo duży problem. Wojny nie widać końca, a Ukraińcy koniec końców zdani są tylko na swojego prezydenta i to ile skrawka Ukrainy jeszcze odda aż uczyni Ukraińców narodem takim jak my byliśmy w latach 1795-1918
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ja się nie dziwię ani trochę, i popieram naszych rodziców.
Szkoda, ze Cie nie zamkneli hehe