Agnieszka Kaniewska od kilku lat jeździ do Rosji. Obecnie mieszka na Syberii. Wędrując od domu do domu, od wioski do wioski, pertraktując z psami, by pozwoliły porozmawiać z gospodarzami, wertując dokumenty, poszukuje śladów rodaków w Kraju Ałtajskim. Na portalu Polakpotrafi.pl zbiera fundusze na swoją wyprawę.
Agnieszka Kaniewska jest doktorantką na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się badaniami dotyczącymi deportacji polskiej ludności do Związku Radzieckiego w latach 40. XX wieku. Obszarem jej aktualnych zainteresowań jest Kraj Ałtajski, region położony w Zachodniej Syberii, niemal na styku z Mongolią i Kazachstanem.
– W ten rejon ZSRR trafiło wg różnych danych ok. 14-17 tys. polskich obywateli. Wielu po latach zsyłki, w efekcie repatriacji przyjechało do Wrocławia i na Dolny Śląsk. Moje badania to z jednej strony połączenie pasji związanej z historią, z drugiej to możliwość zrobienia czegoś dla innych. Poszukuję śladów naszych rodaków na dalekiej Syberii, byśmy nie zapomnieli o ich losach – mówi Agnieszka Kaniewska.
Od sierpnia przebywa na Syberii. Prowadzi kwerendy w rosyjskich archiwach, spotyka się z Polonią, w syberyjskich wioskach rozmawia z ludźmi, którzy jeszcze pamiętają okres II wojny światowej.
– Próbuję wydobyć z ich pamięci choćby fragmenty wspomnień związanych z Polakami. Ne jest to łatwe, ale każdy odnaleziony ślad daje niesamowitą satysfakcję – zauważa doktorantka.
Swoje przemyślenia na temat pobytu w Rosji oraz opowieści ze spotkań z Sybirakami i mieszkańcami Syberii Agnieszka opisuje na blogu, który powstał z myślą o tych, którym bliska jest tematyka zesłańcza. Jak jednak zaznacza autorka: to są zupełnie subiektywne myśli, ubrane w słowa niezwykłe spotkania z uczestnikami i świadkami historii.
W listopadzie za pomocą portalu crowdfundingowego PolakPotrafi.pl ruszyła zbiórka pieniędzy na zimowe badania doktorantki „Ałtajskie ślady Polaków”. W ciągu tygodnia od rozpoczęcia akcji udało się osiągnąć minimalną, gwarantowaną kwotę.
– To niesamowite, że w tak szybkim tempie udało się uzyskać pieniądze na projekt, który nie jest dużym, komercyjnym przedsięwzięciem. Kluczem w nim są ludzie i ich historia i cieszę się, że to ona budzi zainteresowanie – z entuzjazmem podkreśla doktorantka.
Wyprawę w dalszym ciągu można wesprzeć. Zbiórka funduszy potrwa do 29 grudnia tego roku. Za każdą wpłatę przewidziana jest nagroda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze