Polscy strażacy ze Zgorzelca dołączyli do akcji ratowniczej po wybuchu gazu i zawaleniu kamienicy w Görlitz, tuż przy granicy z Polską. Od wtorkowego poranka pracują na rumowisku, gdzie pod zawalonym budynkiem wciąż mogą znajdować się ludzie.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zgorzelcu, we wtorek (19 maja) rano do akcji w Görlitz skierowano 6 strażaków ze Zgorzelca. To odpowiedź na poniedziałkowy wybuch gazu w kamienicy po niemieckiej stronie Nysy Łużyckiej, który doprowadził do zawalenia się budynku. Miejsce katastrofy znajduje się kilkaset metrów od polsko‑niemieckiej granicy, w rejonie dworca kolejowego.
- Strażacy ręcznie i z najwyższą ostrożnością odgruzowują miejsce katastrofy, ponieważ pod rumowiskiem wciąż mogą znajdować się poszkodowane osoby - przekazała KP PSP w Zgorzelcu.
Na miejscu pracują wspólnie niemieckie służby ratownicze, policja, technicy oraz polscy strażacy ze Zgorzelca. Teren został odgrodzony, a ratownicy poruszają się po ruinach z asekuracją i przy wsparciu ciężkiego sprzętu, który jednak wykorzystywany jest ostrożnie i punktowo. Wciąż istnieje ryzyko, że pod gruzami są osoby, dlatego strażacy koncentrują się na przeszukiwaniu kolejnych stref zawalonej kamienicy.
Według niemieckich mediów, w budynku mogło przebywać kilka osób, a służby nie wykluczają dalszych tragicznych informacji wraz z postępem prac. Równolegle eksperci próbują ustalić dokładną przyczynę wybuchu, choć wstępnie wskazuje się na eksplozję gazu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze