Po dobrym meczu Śląsk Wrocław wywiózł z Poznania tylko jeden punkt, bo to nasi piłkarze obijali słupki bramki Kotorowskiego. Nasza ekipa nie przegrała już w lidze 13 meczu z rzędu – wszystkich pod rządami Oresta Lenczyka.
Gracze Śląska bardzo uważnie rozpoczęli spotkanie – za podwójną gardą oczekiwali ataków przeciwnika, przejmowali piłkę i wyprowadzali groźne, szybkie akcje. To po jednej z nich Sebastian Mila zagrał piękną, prostopadłą piłkę do Łukasza Gikiewicza, a ten wbiegając w pole karne padł podcięty, a sędzia podyktował jedenastkę. Na gola zamienił ją Mila.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze