Reklama

Z Poznania przywozimy punkt. Lech – Śląsk 2:2

01/04/2011 00:00

Po dobrym meczu Śląsk Wrocław wywiózł z Poznania tylko jeden punkt, bo to nasi piłkarze obijali słupki bramki Kotorowskiego. Nasza ekipa nie przegrała już w lidze 13 meczu z rzędu – wszystkich pod rządami Oresta Lenczyka.

Gracze Śląska bardzo uważnie rozpoczęli spotkanie – za podwójną gardą oczekiwali ataków przeciwnika, przejmowali piłkę i wyprowadzali groźne, szybkie akcje. To po jednej z nich Sebastian Mila zagrał piękną, prostopadłą piłkę do Łukasza Gikiewicza, a ten wbiegając w pole karne padł podcięty, a sędzia podyktował jedenastkę. Na gola zamienił ją Mila.



Gospodarze nie zamierzali składać broni. Jeszcze przed przerwą błędy obrony dwukrotnie wykorzystali gracze w niebieskich koszulkach i Śląsk schodził na przerwę przegrywając 1:2.



Po przerwie było znacznie lepiej. Wprawdzie Lechici usiłowali atakować, ale to akcje podopiecznych Oresta Lenczyka były groźniejsze. Po jednej z nich po dośrodkowaniu w pole karne do piłki wybitej niemrawo przez gospodarzy dopadł Dariusz Sztylka i z woleja pokonał bramkarza Lecha.



Końcówka spotkania znów należała do Śląska. Tylko słupek uratował gospodarzy po strzale Łukasza Madeja, a kilka sekund później sam na sam z Kotorowskim znalazł się Waldemar Sobota i on także trafił w słupek.

W drugiej doliczonej minucie sędzia Siejewicz wyrzucił za nieładne zagranie obrońcę Lecha Huberta Wołąkiewicza, ale Gospodarze dowieźli remis do końcowego gwizdka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości