Reklama

"Zakochanie mija po 18 miesiącach". Wrocławska chemiczka o miłości w walentynki [WIDEO]

14/02/2021 09:55

To feromony sprawiają, że między dwojgiem ludzi zaczyna „iskrzyć”. Zapach uruchamia w mózgu chemiczną burzę, która daje początek miłości. Jeżeli związek nie przejdzie w fazę dojrzałą, wygasające w pewnym momencie zakochanie może go zakończyć. 

Co o miłości wie chemia? Feromony działają w bardzo niskich stężeniach, ale to wystarczy, żeby wywołać zakodowaną reakcję fizjologiczną. Docierając do nosa, napotykają bardzo czuły narząd lemieszowo-nosowy, a ten z kolei aktywuje podwzgórze, łączące układ nerwowy z układem hormonalnym. Jeżeli ten mechanizm zadziała, zaczynamy interesować się drugą osobą. Uruchomiona zostaje lawina sygnałów w mózgu.


– Od tego momentu głównymi bohaterami są: neuroprzekaźniki, hormony i neuropeptydy, które możemy nazwać strażnikami emocji. Windują nas na coraz wyższe poziomy miłosnych uniesień. Podwzgórze zaczyna wydzielać fenyloetyloaminę, która sprawia radość duszy i rozpoczyna tzw. huśtawkę emocji. Potocznie nazywana narkotykiem miłości ma działanie psychoaktywne. Jej podwyższone stężenie wywołuje stan euforii – wyjaśnia dr hab. Elżbieta Gumienna-Kontecka, prof. Uwr.

Reklama

Wzrost poziomu fenyloetyloaminy pociąga za sobą kolejne zmiany, m.in. wzrost noradrenaliny – substancji miłości, powodującej oblewanie się rumieńcem na widok ukochanej osoby.


– Kolejny przekaźnik to dopamina, która występuje w roli hormonu szczęścia. Sprawia, że na obiekt swoich uczuć patrzymy z przymrużeniem oka, a jego wady wydają nam się urocze. Uwaga! Nadmierne ilości dopaminy mogą prowadzić do patologicznego uzależnienia od miłości – dodaje dr Gumienna-Kontecka.


Wzrost stężenia dopaminy obniża z kolei poziom serotoniny, odpowiadającej za psychiczną równowagę. Zakochana osoba popada w skrajne nastroje, jednocześnie nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania ze swoją "drugą połówką".

Reklama

– Sytuacja zmienia się po 18 miesiącach, maksymalnie 3-4 latach. Zakończenia nerwowe w mózgu adaptują się do podwyższonego stężenia fenyloetyloaminy. Ekscytacja przygasa i faza zakochania się kończy. Przynajmniej z punktu widzenia neurochemii. Ale nie musi to być koniec związku. Faza ta stanowi przejście od romantycznej miłości do złożonego szczęścia dojrzałego związku – przekonuje chemiczka z UWr.



SPRAWDŹ: PROPOZYCJE NA WALENTYNKI WE WROCŁAWIU [PRZEGLĄD]


mgo/mat.pras.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości