Zamek Chojnik to jeden z obowiązkowych punktów wycieczek w okolicach Jeleniej Góry. Nazwa średniowiecznej warowni wywodzi się od słowa „choina” i nawiązuje do miejsca położonego wśród iglastych drzew. Ruiny zamku do dziś dumnie górują nad Sobieszowem i są świadkiem nie tylko wielowiekowej historii, ale też narosłych legend, m.in. o mieszkającej tu księżniczce Kunegundzie.
W 1364 roku zamek należał do księstwa świdnicko-jaworskiego i z tego roku pochodzą najstarsze zapiski, dokumentujące jego istnienie. Warownia powstała, żeby bronić Piastów przed najazdem obcych wojsk, ale nie na długo. W 1399 roku rycerz Gotsche II Schofowi bierze Chojnik w zastaw, a później na własność, co zapoczątkowuje wielowiekowe związki budowli ze znamienitym rodem Schaffgotschów. Kolejni potomkowie śląskiej szlachty rozbudowują włości o mury, baszty oraz wieże, co czyniło zamek jedną z najbardziej charakterystycznych budowli tego typu.
Co się stało, że mimo wszystko Chojnik popadł w ruinę? W 1675 roku w jedną z wież zamkowych uderzył piorun, co wywołało pożar. Drewniane elementy szybko zajął ogień, którego nie dało się ugasić, a zamku już nigdy potem nie odbudowano. Przez kolejne wieki był miejscem, przyciągającym artystów, romantycznych poetów oraz turystów, zachwyconych panoramą Karkonoszy.

(fot. Ryszard Stolarczyk)
Z zamkiem Chojnik wiąże się legenda o pięknej, ale też dumnej, księżniczce Kunegundzie. Kobieta była córką zamożnego władcy zamku, a o jej rękę zabiegali liczni rycerze z okolicznych krain. Kunegunda, pewna swej urody i wysokiego pochodzenia, postawiła im niezwykle trudny warunek. Jej mężem mógł zostać tylko ten, który w pełnej zbroi objechałby koniem mury zamku.
Każdy, kto choć raz był na Chojniku mógł się domyślić, że próby kończyły się tragicznie. Rycerze spadali w przepaść ze stromych zboczy, ginąc na oczach księżniczki, a ta przyglądała się ich zmaganiom z ironicznym uśmiechem. Lata mijały, a kolejni śmiałkowie umierali, spadając z wysokości.
Pewnego dnia na zamku pojawił się młody rycerz, który od razu zdobył serce Kunegundy. Księżniczka była gotowa zapomnieć o okrutnym zakładzie, ale mężczyzna postanowił wykonać zadanie, po czym wrócił na dziedziniec. Kunegunda podbiegła do niego, nie kryjąc zachwytu i chciała mu się rzucić w ramiona. Rycerz odwrócił się jednak od niej i powiedział, że nie jest w stanie poślubić kobiety, która przez własną pychę skazała na śmierć tylu niewinnych mężczyzn. Upokorzona księżniczka nie mogła pogodzić się z odrzuceniem, więc rzuciła się z murów w przepaść. Do dziś w czasie burzy można podobno usłyszeć głośny tętent końskich kopyt i echo jej płaczu, niosące się po górach.

(fot. Ryszard Stolarczyk)
Zamek Chojnik to świetny punkt wycieczki w okolicach Karkonoszy o każdej porze roku. Trasa nie jest bardzo wymagająca, a odnowiony szlak pozwala ją przejść bez większych przeszkód. Zamek czynny jest w styczniu, lutym, marcu, listopadzie i grudniu w godzinach 10.00-16.00, w kwietniu, maju, czerwcu, wrześniu i październiku od 10.00-1700, a w lipcu i sierpniu od 9.00-17.00.
Cennik biletów 2025
Bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego:
Bilet normalny: 11 zł
Bilet ulgowy: 5,5 zł
Bilet wstępu na Zamek Chojnik
Bilet normalny: 15 zł
Bilet ulgowy: 8 zł
Dla grup zorganizowanych (min. 15 osób): bilet normalny 13 zł, bilet ulgowy 5 zł

(fot. Ryszard Stolarczyk)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze