W czwartek pojawiły się informację o rzekomym złamaniu przepisów antydopingowych przez żużlowca wrocławskiej Sparty – Maksyma Drabika. Klub wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
Gdyby informacje o stosowaniu przez Drabika dopingu okazałyby się prawdziwe, czekałoby go kilkuletnie zawieszenie, a Betard Sparta Wrocław straciłaby zdecydowany filar zespołu. 21-latek to bowiem indywidualny mistrz świata juniorów, który w ubiegłym sezonie zdobywał średnio 2,136 punktu na wyścig, plasując się na 10. pozycji wśród nasjkuteczniejszych żużlowców ligi.
- WTS Sparta Wrocław oświadcza, że jest świadoma postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez POLADA wobec Maksyma Drabika. Podkreślamy jednak, że w organizmie zawodnika nie wykryto żadnych niedozwolonych substancji. POLADA nie zawiesiła zawodnika, poprosiła jedynie o dodatkowe wyjaśnienia, w związku z oświadczeniem zawodnika złożonym podczas kontroli antydopingowej o przyjęciu na kilka dni przed zawodami substancji nawadniających organizm. Działanie to zostało zaordynowane przez klubowego lekarza i było podyktowane stanem zdrowia żużlowca. Deklarujemy pełną współpracę z POLADA w celu jak najszybszego zakończenia postępowania. Klub nie będzie odnosił się do medialnych spekulacji ani komentował sprawy do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego - możemy przeczytać na oficjalnej stronie klubu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze