Zapłakany i wystraszony chłopiec biegł pasem awaryjnym drogi nr 333 w upalny dzień. Zauważył go policjant legnickiej drogówki, który natychmiast ruszył z pomocą. Sytuacja mogła skończyć się bardzo niebezpiecznie.
Do zdarzenia doszło w piątek, 26 czerwca, kilka minut przed godz. 11 na trasie między Karczowiskami a Lubinem. Policjant drogówki w Legnicy, jadąc w kierunku Lubina, zauważył chłopca biegnącego pasem awaryjnym ruchliwej drogi nr 333.
Dziecko było zapłakane, wystraszone i całe spocone. Przy panujących wysokich temperaturach sytuacja stanowiła poważne zagrożenie dla jego zdrowia i życia. Funkcjonariusz natychmiast zawrócił i podjął interwencję.
- Chłopiec początkowo był nieufny, dlatego policjant spokojnie nawiązał z nim kontakt, okazał legitymację służbową oraz odznakę, aby dziecko miało pewność, że rozmawia z policjantem - przekazała legnicka policja.
Okazało się, że chłopiec wsiadł do niewłaściwego autobusu, a gdy zorientował się, że jedzie w złym kierunku, przestraszył się, wysiadł i postanowił pieszo wrócić do domu.
- Policjant zaopiekował się dzieckiem i wezwał na miejsce patrol lubińskiej policji, który bezpiecznie odwiózł chłopca do domu - dodają mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze