Reklama

Zastępca listonosza okazał się oszustem. Okradł seniora i przywłaszczał sobie paczki

21/06/2019 11:28

Wrocławscy policjanci zatrzymali 55-latka, który przez jakiś czas pracował jako listonosz na Krzykach. Po zakończeniu pracy na poczcie mężczyzna, korzystając z tego, że jest znany wśród mieszkańców, oszukał jednego z seniorów, któremu wcześniej przynosił przesyłki. Okazuje się, że to niejedyne przewinienia byłego listonosza.

Zatrzymany 55-latek podejrzany jest o kilka przestępstw. Wpadł po tym, jak okradł jednego z mieszkańców Krzyków. Zatrzymany wykorzystał fakt, że przez jakiś czas w zastępstwie listonosza roznosił przesyłki w jednym z rejonów. To wtedy mężczyzna poznał znaczną część mieszkańców, w tym seniora, do którego drzwi zapukał w celu wyłudzenia pieniędzy.


– Senior postanowił wpuścić go do domu. Znał mężczyznę, ponieważ ten zastępując jednego z listonoszy, kilka miesięcy wcześniej dostarczał mu przesyłki – mówi sierż. Krzysztof Marcjan z KMP we Wrocławiu. – Oszust poinformował starszego pana, że przyszedł do niego z emeryturą. Senior jednak oświadczył, że już ją otrzymał i nie czeka na kolejną. Oszust jednak nie odpuszczał. W pewnej chwili poprosił o rozmienienie 200 złotych, a kiedy starszy pan, chcąc pomóc, sięgnął po kopertę z gotówką przygotowaną dla syna, fałszywy listonosz wykorzystał zamieszanie z rzekomymi dokumentami do podpisania. Prawdopodobnie wtedy dokonał zaboru ponad 4000 złotych, które senior trzymał w kopercie – relacjonuje policjant.

Reklama

Starszy mężczyzna dopiero po wyjściu fałszywego listonosza zorientował się, że z jego domu zniknęła spora suma pieniędzy, o czym poinformował policję. Mundurowi natychmiast udali się do mieszkania byłego listonosza. Mężczyzna został zatrzymany.


Oszustwo to jednak nie koniec przewinień 55-latka. W mieszkaniu mężczyzny policjanci znaleźli torbę z przesyłkami pocztowymi, które ten najprawdopodobniej przywłaszczył sobie jeszcze gdy pracował na zastępstwie. Oprócz tego mężczyzna w mieszkaniu miał mała szklarnię, w której hodował marihuanę.

Reklama

– 55-latek został doprowadzony do policyjnego aresztu, a teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Może mu grozić kara maksymalnie do 8 lat pozbawienia wolności, w związku z kilkoma przestępstwami, których się dopuścił – wylicza sierż. Krzysztof Marcjan .


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości