Wrocławscy policjanci zatrzymali 55-latka, który przez jakiś czas pracował jako listonosz na Krzykach. Po zakończeniu pracy na poczcie mężczyzna, korzystając z tego, że jest znany wśród mieszkańców, oszukał jednego z seniorów, któremu wcześniej przynosił przesyłki. Okazuje się, że to niejedyne przewinienia byłego listonosza.
Zatrzymany 55-latek podejrzany jest o kilka przestępstw. Wpadł po tym, jak okradł jednego z mieszkańców Krzyków. Zatrzymany wykorzystał fakt, że przez jakiś czas w zastępstwie listonosza roznosił przesyłki w jednym z rejonów. To wtedy mężczyzna poznał znaczną część mieszkańców, w tym seniora, do którego drzwi zapukał w celu wyłudzenia pieniędzy.
– Senior postanowił wpuścić go do domu. Znał mężczyznę, ponieważ ten zastępując jednego z listonoszy, kilka miesięcy wcześniej dostarczał mu przesyłki – mówi sierż. Krzysztof Marcjan z KMP we Wrocławiu. – Oszust poinformował starszego pana, że przyszedł do niego z emeryturą. Senior jednak oświadczył, że już ją otrzymał i nie czeka na kolejną. Oszust jednak nie odpuszczał. W pewnej chwili poprosił o rozmienienie 200 złotych, a kiedy starszy pan, chcąc pomóc, sięgnął po kopertę z gotówką przygotowaną dla syna, fałszywy listonosz wykorzystał zamieszanie z rzekomymi dokumentami do podpisania. Prawdopodobnie wtedy dokonał zaboru ponad 4000 złotych, które senior trzymał w kopercie – relacjonuje policjant.
Starszy mężczyzna dopiero po wyjściu fałszywego listonosza zorientował się, że z jego domu zniknęła spora suma pieniędzy, o czym poinformował policję. Mundurowi natychmiast udali się do mieszkania byłego listonosza. Mężczyzna został zatrzymany.
Oszustwo to jednak nie koniec przewinień 55-latka. W mieszkaniu mężczyzny policjanci znaleźli torbę z przesyłkami pocztowymi, które ten najprawdopodobniej przywłaszczył sobie jeszcze gdy pracował na zastępstwie. Oprócz tego mężczyzna w mieszkaniu miał mała szklarnię, w której hodował marihuanę.
– 55-latek został doprowadzony do policyjnego aresztu, a teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Może mu grozić kara maksymalnie do 8 lat pozbawienia wolności, w związku z kilkoma przestępstwami, których się dopuścił – wylicza sierż. Krzysztof Marcjan .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze