Dużą ufnością wobec społeczeństwa wykazał się właściciel motoroweru, który zostawił pojazd z włączonym silnikiem. Z takiej okazji postanowił skorzystać młody złodziej, który na robotę wybrał się pijany i… w złotych, damskich kapciach.
Młody mężczyzna ukradł motorower pozostawiony chwilę wcześniej pod sklepem w Kłodzku. Właściciel jednośladu nie wyłączał silnika, ponieważ wchodził tylko na chwilę. Wykorzystał to złodziej, który wsiadł na pojazd i ruszył. Moment kradzieży zobaczył właściciel motoroweru i ruszył na piechotę w pościg za złodziejem. Zaraz jednak świadek zdarzenia zaprosił ścigającego do samochodu i razem gonili złodzieja.
- Dalszy pościg zakończył się kolizją motorowerzysty ze ścigającym go pojazdem, wskutek czego kierowca jednośladu uderzył w ogrodzenie przydrożnej posesji. W tym czasie na miejsce przyjechali dzielnicowi, którzy zatrzymali kierowcę motoroweru. Okazało się, że miał on 0,8 promila alkoholu w organizmie a na nogach zamiast butów - domowe kapcie - relacjonuje nadkom. Daria Sługocka-Kapecka z kłodzkiej policji.
Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić powodów swojego działania: ani dlaczego ukradł motorower, ani skąd pomysł, by kraść z złotych, damskich kapciach. Został więc zatrzymany do wytrzeźwienia i złożenia wyjaśnień. Przed sądem odpowie za krótkotrwałe użycie pojazdu i jazdę w stanie nietrzeźwości. Może zostać skazany na 5 lat więzienia. Do zdarzenia doszło we wtorek, 14 czerwca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze