Skradzione we Wrocławiu auto udało się odnaleźć porzucone na parkingu. Złodzieja przy nim nie było, ale dzięki wrażliwemu nosowi policyjnego psa, szybko wpadł w ręce policji.
Dostawczy mercedes został skradziony na południu Wrocławia. Wkrótce policjanci namierzyli auto na parkingu przy drodze ekspresowej S5. Złodziej pozostawił samochodów i zniknął. Udało się go szybko znaleźć dzięki pracy policyjnego psa.
- Pies po nawęszeniu śladu, jaki pozostawił po sobie złodziej, podjął trop, a już zaledwie pół godziny później 21-latek podejrzewany o dokonanie kradzieży miał na rękach założone kajdanki. Baf z kolei dostał w nagrodę za tak ciężką pracę swoja ulubioną piłkę, z którą nigdy się nie rozstaje - przekazuje sierż. Aleksandra Rodecka z wrocławskiej policji.
21-letni złodziej trafił do komisariatu policji Wrocław-Krzyki, a odzyskane auto o wartości 90 tys. zł wróciło do właściciela,
Owczarek belgijski o imieniu Baf jest psem patrolowo-tropiącym. Pełni służbę w stolicy Dolnego Śląska od 6 lat. Od początku jego przewodnikiem jest mł. asp. Robert Pawliszko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze