Reklama

Złodziej samochodu jak z „gangu Olsena”. Zdradziły go… maska, sztuczne brwi i rzęsy

05/08/2025 08:05

Nietypowy finał interwencji policji dotycząca rzekomej kradzieży samochodu marki Dodge, do której miało dojść na parkingu jednej z galerii handlowych w Oławie. Całe zdarzenie zostało sfingowane, a jego przebieg przypomina raczej akcję filmowego…. gangu Olsena o złodziejach nieudacznikach.


Do zdarzenia doszło w Oławie, kilka dni temu, w środę, 30 lipca. Kilka minut przed godziną 18 właściciel auta zgłosił na policję, że jego wart około 100 tysięcy złotych dodge zniknął z parkingu podczas jego krótkiej wizyty w galerii handlowej.

Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci, a sprawę przejęli kryminalni, którzy rozpoczęli intensywne działania operacyjne. Analiza nagrań z monitoringu i zebranie informacji z okolicznych punktów pozwoliły szybko zakwestionować wersję przedstawioną przez właściciela pojazdu.

Reklama

- Kryminalni szybko ustalili, że do kradzieży w ogóle nie doszło, a właściciel dodga zeznał nieprawdę. Dalsze czynności w sprawie pozwoliły policjantom na ujawnienie miejsca, gdzie skradzione auto zostało oddane „na przechowanie”. Już kilkanaście godzin od zgłoszenia oławscy kryminalni, na terenie posesji znajdującej się w powiecie strzelińskim znaleźli skradziony samochód – relacjonuje asp. szt. Wioletta Polerowicz z policji w Oławie.

Rzekome zniknięcie samochodu było wynikiem przemyślanej mistyfikacji, choć przeprowadzonej w dość nieudolny sposób. 57-latek pojawił się na parkingu wraz z zamaskowanym wspólnikiem, którego wygląd – maska, sztuczne brwi i rzęsy – wzbudził podejrzenia przechodniów. Mężczyzna ukrywający twarz najpierw próbował unikać wzroku osób postronnych, by chwilę później włamać się do dodge’a i odjechać.

Reklama

- Dzięki czujności kobiety, która zauważyła podejrzanego mężczyznę, nie pozostała obojętna i natychmiast powiadomiła policję, udało się zabezpieczyć istotne informacje – dodaje rzeczniczka policji.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przesłuchani. Właściciel samochodu usłyszał zarzuty składania fałszywego zawiadomienia oraz współudziału w próbie oszustwa. Grozi mu kara grzywny lub pozbawienia wolności do 8 lat.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/08/2025 08:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości