Błąd systemu Biuletynu Zamówień Publicznych? Tak miasto tłumaczy zaskakujący zapis w ogłoszeniu o pracę dla doradcy w sprawie sprzedaży wrocławskiego klubu piłkarskiego. Twierdzi, że zabrakło słowa "nie", co odwróciło sens informacji.
W środę magistrat ogłosił, że poszukuje doradcy, który pomoże w zbyciu akcji spółki Śląsk Wrocław. Wszystkich zaskoczył zapis o tym, że osoba ma pochodzić z zakładu pracy chronionej lub takiego, który pomaga ludziom marginalizowanym społecznie. Szerzej opisywaliśmy to tutaj.
W piątek zamówienie zostało skorygowane. Teraz brzmi ono: "O zamówienie NIE mogą ubiegać się wyłącznie zakłady pracy chronionej oraz wykonawcy, których działalność (...) obejmuje społeczną i zawodową integrację osób będących członkami grup marginalizowanych społecznie".
Zwycięzca przetargu będzie miał za zadanie oszacować wartość spółki, przygotować projekt umowy sprzedaży i kordynować przebieg tego procesu. Będzie też odpowiadał za selekcję nabywców oraz sprawdzanie ich pod kątem finansowej wiarygodności. Dostanie na to maksymalnie 100 dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze