Gizela Jagielska, ginekolog i wicedyrektor oleśnickiego szpitala odeszła z pracy? Takie informacje pojawiły się dzisiaj na stronach związanych ze środowiskami antyaborcyjnymi. "Mam komunikat dla hejterów, którzy się cieszą" - odpowiedziała lekarka w filmie zamieszczonym w social media.
- Doktor Jagielska złożyła wypowiedzenie z pracy w szpitalu w Oleśnicy. Sukces! Ledwo zanikło echo haseł wykrzykiwanych podczas Dolnośląskiego Marszu dla Życia i Rodziny 2025 a okazało się, że pani doktor złożyła wypowiedzenie. A jeszcze w dniu marszu nagrywała nas z okien szpitala pod którym przechodziliśmy. Nie wiemy jakie były prawdziwe powody, ale wiemy że presja ma sens! - obwieściła w poniedziałek w mediach społecznościowych organizacja "Wrocław za życiem".
Jeszcze tego samego dnia, dr Gizela Jagielska odniosła się do tej informacji i na profilu "Babkibabkom" w mediach społecznościowych przekazała, że "ma komunikat dla hejterów, którzy się cieszą".
- Nie jest prawdą, że odchodzę ze szpitala, rezygnuję jedynie z niektórych funkcji - powiedziała w krótkim nagraniu. - Absolutnie nie ma to nic wspólnego, żebym nadal walczyła o prawa kobiet, wykonywała aborcje, które są zgodne z polskim prawem i które są uzasadnione. Dalej tu jestem, może forma trochę się zmieni, ale wszystkim wyjdzie to na dobre - powiedziała.
Przypomnijmy, o sprawie Gizeli Jagielskiej zaczęło być głośno pod koniec kwietnia tego roku. Chodzi o zabieg aborcji dokonany przez nią w szpitalu w Oleśnicy. To po nim szpital ten został zaatakowany przez kandydata na prezydenta Grzegorza Brauna, który samą lekarkę uwięził w jednym z pomieszczeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ciekawe kiedy Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Pan Braun znów będzie musiał ją aresztować. Pewnie to kwestia czasu