Nysa Kłodzka w Kłodzku przekroczyła stan ostrzegawczy. IMGW ogłosiło też ostrzeżenie hydrologiczne dla Ślęzy i Oławy w okolicach Wrocławia. To skutki ostatnich opadów deszczu na Dolnym Śląsku.
Nysa Kłodzka w Kłodzku podnosi się od kilku dni. W czwartek rano osiągnęła już poziom 180 cm. Stan ostrzegawczy w tym miejscu to 160 cm, alarmowy - przy którym rzeka może zagrażać zabudowaniom - 240 cm. Na szczęście na razie nie ma ryzyka, że woda wystąpi z brzegów. IMGW ogłosiło jednak w powiecie kłodzkim żółty alert - ostrzeżenie hydrologiczne pierwszego stopnia w trzystopniowej skali.
Żółty alert obowiązuje też na dwóch rzekach płynących przez Wrocław - to Ślęza i Oława. W obu przypadkach ostrzeżenie dotyczy jednak ich górnych odcinków. W przypadku Ślęzy chodzi o fragment rzeki do Borowa w powiecie strzelińskim, a w przypadku Oławy - do Zborowic w powiecie strzelińskim.
- W obszarach występowania opadów deszczu okresami o silnym natężeniu stany wody mogą szybko podnosić się, miejscami do strefy wody wysokiej. Na rzekach górskich i podgórskich, zwłaszcza w zlewniach, w których ostatnio występował deszcz ulewny, wzrosty mogą być gwałtowne - czytamy w komunikacie IMGW. Hydrolodzy dodają, że punktowo, na przykład właśnie w Kłodzku, nie jest wykluczony wzrost poziomu wody do stanu bliskiego alarmowego. Możliwe jest też przekroczenie stanu ostrzegawczego na Białej Lądeckiej w Lądku-Zdroju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze