Reklama

Zrobią baterie z solanki? Badania z udziałem wrocławian

26/04/2022 19:20

Naukowcy z kilku ośrodków naukowych i instytucji badawczych połączyli siły z firmami, by sprawdzić możliwości opłacalnego pozyskiwania cennych metali - takich jak lit - z wód podziemnych. Dziewięciu europejskich partnerów rozpoczyna analizy i badania solanek na terenie Polski, Węgier, Czech, Słowacji, Hiszpanii i Portugalii. Tymi działaniami kieruje Politechnika Wrocławska.

Projekt BrineRIS prowadzi dr Magdalena Worsa-Kozak z Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii, wspólnie z innymi naukowcami z Katedry Górnictwa, Katedry Geodezji i Geoinformatyki oraz badaczami z Wydziału Chemicznego. Działają razem z partnerami z Polski, Belgii, Finlandii Węgier, Niemiec i Hiszpanii.


Wspólnie zamierzają zebrać dostępne informacje na temat potencjału solanek, które występują w wybranych sześciu krajach objętych tzw. Regionalnym Programem Innowacji EIT (EIT RIS), czyli właśnie w Polsce, Węgrzech, Czechach, Słowacji, Hiszpanii i Portugalii. Ale to nie wszystko – przeprowadzą także analizy wybranych perspektywicznych 12 źródeł pod kątem pozyskiwania z nich metali trzema rozwijanymi właśnie technologiami. Projekt - o budżecie 1,7 miliona euro - jest finansowany z unijnych funduszy w ramach programu KAVA 8 EIT Raw Materials.

Reklama

Lit metalem o strategicznym znaczeniu


Lit to jeden z metali o ogromnym znaczeniu m.in. dla szybko rozwijającej się branży samochodów elektrycznych. Wykorzystuje się go do produkcji baterii samochodowych, a konkretnie do wytwarzania akumulatorów litowo-jonowych o długiej żywotności i krótkim czasie ładowania. Wyliczenia ekspertów mówią o tym, że do końca dekady popyt na lit - już teraz bardzo wysoki - wzrośnie nawet pięciokrotnie.


Duża część produkowanego obecnie litu jest wydobywana ze zbiorników solankowych tzw. salar, które znajdują się na wysoko położonych terenach Boliwii, Argentyny i Chile. Bogate w ten pierwiastek wody muszą być najpierw wypompowane do szeregu dużych stawów ewaporacyjnych, gdzie przez kilka miesięcy woda odparowuje pod wpływem wysokich temperatur. W wyniku m.in. ekstrakcji, filtracji i innych działań pozyskuje się węglan litu - stabilny biały proszek, który można przekształcić w określone sole przemysłowe i chemikalia lub przetworzyć na czysty lit metaliczny.

Reklama

Taki proces produkcji ma jednak duży wpływ na środowisko naturalne – m.in. przez zajmowane olbrzymie powierzchnie, bezpowrotne zużywanie olbrzymiej ilości wody, a także obniżanie poziomu wód gruntowych z powodu wypompowywania solanek. Problem stanowią też środki chemiczne używane w metodzie ewaporacyjnej. Problemem są też kwestie związane z warunkami atmosferycznymi, bo jeśli temperatury nie są wystarczająco wysokie, woda w stawach ewaporacyjnych nie odparowuje.


Dlatego w wielu ośrodkach na świecie trwają prace nad technologiami tzw. bezpośredniej ekstrakcji litu (direct lithium extraction), które zwiększają efektywność procesu wydobycia i sprawiają, że staje się niezależny od pogody. Wykorzystują bowiem energię elektryczną oraz różne procesy chemiczne do izolacji i ekstrakcji skoncentrowanego litu. Tu jednak pojawia się kwestia cen energii elektrycznej, która wpływa na opłacalność produkcji.

Reklama

A może geotermia?


Kolejnym potencjalnym rozwiązaniem problemu może być pozyskiwanie litu z solanek geotermalnych przy jednoczesnym wykorzystaniu geotermii do produkcji zielonej energii elektrycznej.


- Takie pilotażowe instalacje są już testowane w kilku miejscach świata i produkują wodorotlenek litu albo węglan litu . Naszym zadaniem jest sprawdzenie potencjału dla takich inwestycji w sześciu krajach RIS, które jednocześnie są państwami z potwierdzonymi zasobami występujących tam solanek. Stworzymy więc bazę bardzo cennych informacji i analiz dla inwestorów, którzy byliby zainteresowani rozwijaniem takich instalacji w Polsce, na Węgrzech albo w Czechach, Słowacji, Hiszpanii czy Portugalii. Jako że Unia Europejska wspiera obecnie dofinansowaniami inwestycje m.in. związane z wykorzystaniem źródeł geotermalnych, efekty naszego projektu mogą zaowocować konkretnymi inwestycjami wspieranymi z funduszy europejskich - opowiada dr Worsa-Kozak.

Reklama

Kilka kierunków działania


Badania w GeoThermal EngineeringProjekt zakłada kilka jednoczesnych ścieżek działania. Jego uczestnicy zamierzają m.in. zebrać wszystkie dostępne informacje na temat występowania solanek i ich składu - a zwłaszcza zawartości litu, strontu czy baru.


- Obecnie te dane są bardzo rozproszone, nie ma jednego miejsca, w którym zainteresowany przedsiębiorca mógłby przejrzeć przekrojowo takie informacje. Do tego część np. badań składu chemicznego solanek została przeprowadzona w ramach projektów naukowych czy inwestycyjnych związanych z innymi tematami i te dane nie zostały nigdy przeanalizowane pod kątem odzysku pierwiastków, ani w jakiejkolwiek formie upublicznione - tłumaczy dr Worsa-Kozak.

Reklama

Drugą ścieżką będzie analiza potencjału wybranych solanek trzema technologiami bezpośredniej ekstrakcji litu. Elektrochemicznymi metodami odzysku tego pierwiastka zajmie się Uniwersytet Gandawski (Ghent University), metodą adsorbcyjną - fińska służba geologiczna GTK (Geological Survey of Finland) i ekstrakcją rozpuszczalnikową – również GTK, lecz we współpracy z prof. Leszkiem Rycerzem i dr inż. Katarzyną Ochromowicz z PWr. Ponadto wybrane solanki będą testowane w Niemczech przez przemysłowego partnera wspierającego projekt - firmę Vulcan Energie Ressourcen.


- Naszym zadaniem jest przetestowanie tych technologii na konkretnych solankach i określenie, że dla tych źródeł dana technologia pozwoli odzyskać dane ilości pierwiastków przy ustalonych warunkach granicznych - tłumaczy liderka projektu.

Reklama

Z każdej solanki wytypowanej do szczegółowych badań naukowcy będą musieli pobrać zarówno niewielkie próbki do szybkich i prostych analiz chemicznych na miejscu, jak i duże ilości wody (około 150-200 l), które wyślą do Belgii, Finlandii i Niemiec – na bardziej zaawansowane analizy. Będą brać pod uwagę m.in. zawartość metali w danym źródle, ale także jego temperaturę, stabilność i wydajność - bo wszystkie te czynniki są istotne w ocenie opłacalności pozyskiwania metali z solanki.


- Będziemy także analizować te solanki, które mają niższe temperatury, czyli np. około 40 czy 60 stopni C. i w związku z tym nie nadają się do produkcji energii elektrycznej - opowiada dr Worsa-Kozak. Mogą natomiast być odpowiednie do produkcji ciepła i dlatego naukowcy z TU Freiberg będą klasyfikować te solanki, z których ciepło można byłoby wykorzystywać do poprawy samego procesu technologicznego, np. do podgrzania chłodniejszej wody i poprawy efektywności testowanych technologii, zmniejszając ich koszty.

Reklama

W ramach projektu powstanie też portal dla podmiotów zainteresowanych inwestowaniem w instalacje na solankach - z dostępem do informacji i analiz przygotowanych w ramach BrineRIS. W planach są także otwarte warsztaty na temat potencjału geotermalnych solanek, wizyty studyjne naukowców i szkoła letnia dla studentów w Karlsruhe organizowana przez firmę Vulcan Energie Ressourcen. W ramach projektu powstaną także prace inżynierskie i magisterskie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości