Za miesiąc minie termin, w którym BSH jest związane ofertą na zakup upadłej fabryki FagorMastercook. Jeśli do tego czasu nie dojdzie do podpisania umowy, niemiecki koncern najprawdopodobniej zrezygnuje z kupna zakładu. Związkowcy właśnie wystosowali list do prezesa BSH, w którym proszą, by oferta jednak nie została wycofana. - Jako jedyna daje ona gwarancję odtworzenia tradycyjnej produkcji sprzętu AGD - argumentują.
W poniedziałek 16 marca Sąd Najwyższy w Warszawie odrzucił wniosek, złożony przez kilku wierzycieli FagorMastercook, o wyłączenie z postępowania upadłościowego wszystkich wrocławskich sędziów. Decyzja ta oznacza, że cała procedura została odblokowana i formalnie może dojść do sprzedaży zakładu koncernowi BSH.
Aby jednak do tego doszło, sędzia komisarz najprawdopodobniej musiałby odwołać syndyk Teresę Kalisz, która od dłuższego czasu nie zgadza się na sprzedaż fabryki.
Również w poniedziałek związkowcy z FagorMastercook wystosowali list otwarty do prezesa zarządu polskiego oddziału BSH Konrada Pokutyckiego. Przypomnijmy, że w lutym przedstawiciele BSH zapowiedzieli, że jeśli do połowy kwietnia nie uda się podpisać umowy, zrezygnują z zakupu fabryki.
- Czas gra na niekorzyść, jeśli wszystko potoczyłoby się źle, może się okazać, że będziemy musieli odstąpić od tego projektu i przenieść go do innego kraju, np. do Turcji, która jest bardzo konkurencyjna. 17 kwietnia to jest oferta, którą złożyliśmy i nie wyobrażam sobie, żebyśmy mogli to przedłużać - tłumaczył Konrad Pokutycki.
Związkowcy proszą w liście o rozważenie przez BSH możliwości niewycofywania oferty.
- Z bólem przyjmujemy warunki oferty BSH, ale postrzegamy ją jako jedyną, która daje gwarancję odtworzenia tradycyjnej produkcji sprzętu AGD. Z nadzieją patrzymy na deklarację grupy Bosch dotyczącą nakładów inwestycyjnych na rozwój i przywrócenie ducha, wrosłego w to miejsce, tradycji "Wrozametu". Jesteśmy przekonani, że doświadczenie i potencjał naszej załogi pozwolą w szybkim czasie na utworzenie nowych miejsc pracy - podkreślają związkowcy.
Tłumaczą, że szybka sprzedaż jedynemu oferentowi powinna nastąpić natychmiast, bo jest to mniejsze zło.
- Alternatywą będzie natomiast wzrost zadłużenia, sprzedaż naszej fabryki "po kawałku", na miejscu której pojawią się wyłącznie hale i magazyny - argumentują związkowcy.
Dodajmy, że BSH był jedynym oferentem, który złożył konkretną propozycję na zakup majątku upadłego FagorMastercook i który wpłacił wymagane w postępowaniu wadium w wysokości 15 mln złotych.
Propozycja została przyjęta przez Radę Wierzycieli 15 grudnia 2014 roku. BSH jako potencjalny inwestor branżowy był pozytywnie przyjęty przez władze centralne i lokalne (w tym Ministerstwo Gospodarki), przedstawicieli Specjalnej Strefy Ekonomicznej i załogę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze