Grzegorz Schetyna ocenił wczoraj przygotowania Wrocławia do Euro 2012. Wicepremier trzyma za nasze miasto kciuki, ale ostrzega, że wiele jest jeszcze do zrobienia.
Wczoraj we Wrocławiu odbyło się spotkanie regionalnego komitetu organizacyjnego Euro 2012. Ostatnie tego typu spotkanie miało miejsce w lipcu zeszłego roku. Grzegorz Schetyna został zaproszony przez wojewodę dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca. Tematem spotkania był stan przygotowań Wrocławia do Euro 2012. Nieoficjalnie największe szanse na prawo do Euro 2012 mają obok Warszawy, Gdańsk, Kraków i Wrocław, w grę wchodzą również Poznań i Chorzów. Jak podała Gazeta Wyborcza Schetyna , który rozmawiał wcześniej z przedstawicielami piłkarskiej federacji powiedział: - Usłyszałem od nich, że poza Warszawą i Kijowem, żadne z polskich miast nie może czuć się faworytem w tym wyścigu. Cała szóstka ma równe szanse.
UEFA zastrzega sobie również prawo do zmiany decyzji, na wypadek, gdyby wskazane miasto nie spełniło stawianych wymagań. Oznacza to, że miasta, które nie będą na liście również mają szansę na organizację mistrzostw.
Schetyna dobrze ocenił przygotowania jakie dotychczas poczynił Wrocław, ale podkreślił, że wiele jest jeszcze do zrobienia, nic nie jest pewne. Przestrzegł, że baza hoteli jest niedostateczna. Wśród niedociągnięć wymienił kwestię lotniska oraz infrastruktury wokół niego. Spotkanie miało duże znaczenie dla relacji między Platformą i władzami Wrocławia w sprawie mistrzostw, które nie były ostatnio najlepsze. Obie strony zgodziły się, że najważniejszy jest sukces Wrocławia w zabiegach o Euro 2012
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze