Po niekorzystnej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, Fortum mówi o dalszych krokach prawnych w sprawie budowy elektrociepłowni i spalarni odpadów w rejonie Pawłowic, Ramiszowa i Biskupic.
Przypomnijmy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało odmowną decyzję w sprawie budowy spalarni. Wcześniej Jakub Bronowicki wójt Gminy Wisznia Mała odmówił Fortum wydania tzw. decyzji środowiskowej niezbędnej do budowy spalarni. Swoją decyzję argumentował niezgodnością projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Jak przekonywał - planowane przedsięwzięcie w rzeczywistości nie należy do przedsięwzięć związanych z działalnością przemysłową, a z gospodarowaniem odpadami, tzn. jest obiektem i instalacją do termicznego przekształcania odpadów, a tymczasem - jak argumentował wójt - planowane przedsięwzięcie właśnie zakłada uruchomienie instalacji polegającej na termicznym przekształcaniu odpadów.
Elektrociepłownia OdNova spalająca paliwo pochodzące z odpadów nie nadających się do ponownego wykorzystania miałaby powstać pod Wrocławiem, u zbiegu dróg S8 i DK 98, na terenie gminy Wisznia Mała i spalać nawet 200 tysięcy ton odpadów rocznie.
Mieszkańcy zrobili zrzutkę i zlecili ekspertyzę prawną
Przeciwko budowie od roku już protestują i próbują zablokować inwestycję mieszkańcy osiedli sąsiadujących z miejscem wybranym na lokalizację elektrociepłowni zrzeszeni w komitecie społecznym STOP wrocławskiej spalarni. Na początku tego roku zebrali 18 tysięcy złotych i zlecili przygotowanie ekspertyzy, która – ich zdaniem – jest miażdżąca dla Fortum i podważa odwołanie koncernu do SKO od niekorzystnej dla niego decyzji wójta Wiszni Małej. Ekspertyzę przygotował prof. Marek Szewczyk ekspert w zakresie prawa administracyjnego. Według niej budowa spalarni jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego ponieważ nie przewiduje on przeznaczenia pod gospodarowanie odpadami. Tymczasem spalarnia śmieci w pierwszej kolejności stanowi instalację gospodarki odpadami, bez względu jak będzie nazywać ją Fortum.
Wskazał też, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zakazuje lokalizowania na tym terenie urządzeń OZE (odnawialnych źródeł energii) o mocy przekraczającej 100kW. Tymczasem zgodnie z ustawą OZE (art. 2 pkt. 14) część energii wytworzonej w instalacjach termicznego przekształcania odpadów jest traktowana jako odnawialne źródło OZE. Tym samym wyklucza to budowę takiej instalacji na tym terenie.
Fortum nie odpuszcza o rozważa dalsze kroki
- W trakcie postępowania przed SKO zapoznaliśmy się ze wspomnianym dokumentem przygotowanym przez prof. Szewczyka i przedstawiliśmy nasze stanowisko wskazujące na błędy w nim zawarte. Załączyliśmy także opinie ekspertów potwierdzające nasze stanowisko. Obecnie czekamy na uzasadnienie decyzji SKO. Po analizie uzasadnienia rozważymy dalsze kroki, w tym ewentualne zaskarżenie decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – powiedział nam Jacek Ławrecki, rzecznik prasowy Fortum w Polsce.
Przedstawiciel koncernu nie wskazał jednak w których miejscach – ich zdaniem - ekspertyza prof. Szewczyka zawiera błędy. Wszystko wskazuje jednak na to, że firma nie zamierza odpuszczać i będzie dalej zabiegać o załatwienie wszelkich formalności dla realizacji projektu.
Przedstawiciele Fortum powołują się na ekspertyzę przygotowaną przez Politechnikę Wrocławską, której autorzy przekonują, ze instalacja będzie „czysta” ekologicznie i nie zagraża mieszkańcom osiedli oddalonych od niej w odległości kilkuset metrów .
Fortum zamierza rozpocząć budowę elektrociepłowni w 2023 roku, a uruchomienie obiektu planowane jest dwa lata później. Elektrociepłownia o mocy ok. 51 MWt ma produkować ciepło wystarczające dla około 35 tys. mieszkańców Wrocławia, a także okolicznych gmin, jeżeli zostaną podłączone do sieci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze