Reklama

Nie będzie więzienia za spalenie kukły Żyda. Rybak i Międlar odtrąbili zwycięstwo [WIDEO]

06/10/2017 12:18

Skazany za podpalenie kukły Żyda na wrocławskim Rynku Piotr Rybak nie pójdzie do więzienia. W piątek Sąd Okręgowy we Wrocławiu ponownie rozpatrzył jego wniosek o ustalenie dozoru elektronicznego i wydał decyzję na korzyść Rybaka. Choć wrocławski aktywista nie doczekał się uniewinnienia, decyzję o zamianie kary bezwzględnego więzienia na dozór elektroniczny uznał za zwycięstwo.

Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku sąd orzekł, że wrocławski biznesmen i działacz środowisk narodowych Piotr Rybak , paląc kukłę przedstawiającą ortodoksyjnego Żyda, podczas antyimigranckiej manifestacji wzywał do nienawiści na tle rasowym i skazał go na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Sąd drugiej instancji argumentację podtrzymał, jednak złagodził karę do 3 miesięcy.


Obrona Rybaka zawnioskowała jednak o możliwość odbywania kary pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego. W takim przypadku skazanemu miałaby zostać założona specjalna opaska monitorująca jego położenie, a on sam musiałby przebywać w uzgodnionym z sądem miejscu. Rozpatrujący wniosek Sąd Okręgowy nie zgodził się na taką zamianę. Decyzja ta, jednak na początku września została uchylona przez Sąd Administracyjny, który ponownie skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Reklama

W piątek, chwilę po godzinie 11:00, Piotr Rybak wspólnie ze wspierającymi go narodowcami, w tym byłym księdzem, a obecnie publicystą Jackiem Międlarem, pojawił się w gmachu wrocławskiego sądu. Skazany, wychodząc z sali sądowej, nie krył zadowolenia z decyzji, która zapadła za zamkniętymi drzwiami.



– Dzisiaj my narodowcy, my patrioci mówimy gloria, zwyciężyliśmy dla Polski, dla Polaków, dla naszych dzieci i przyszłości całego kraju – komentował tuż po wyjściu z sali Piotr Rybak. – Jest to zwycięstwo nie moje, ale całego narodu, bo ja walczyłem z antypolonizmem. Walczyłem z tym, co się dzieje na naszej scenie politycznej i w naszej ukochanej ojczyźnie Polsce – dodał.

Reklama

Sam Rybak wciąż utrzymuje, że jest niewinny i nie spalił kukły symbolizującej naród żydowski, a konkretną osobę – Georga Sorosa, amerykańskiego działacza społecznego pochodzenia żydowskiego. W takie tłumaczenie nie uwierzyła ani prokuratura, która domagała się dla skazanego prac społecznych, ani wrocławski sąd, który początkowo skazał go na karę 10 miesięcy bezwzględnego więzienia.


Ostatecznie Piotr Rybak karę 3-miesięcznego pozbawienia wolności będzie odbywał w warunkach dozoru elektronicznego. – Teraz musimy skontaktować się z podmiotem, który będzie instalował urządzenia dozoru elektronicznego. My skontaktujemy się z tym podmiotem jeszcze dziś. Sądzę, że instalacja urządzenia nastąpi w ciągu najbliższych dni – mówił po piątkowej rozprawie adw. Rafał Białkowski, obrońca Rybaka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości