Skatepark, basen, oświetlenie parków, budowa ławek dla matek karmiących i parki kieszonkowe – to tylko niektóre z propozycji do których aktywiści ze stowarzyszenia Nowy Wrocław chcą przekonać prezydenta Wrocław podczas planowania przyszłorocznego budżetu.
Działacze Nowego Wrocławia przedstawili prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi swoje propozycje inwestycji, które ich zdaniem w 2018 roku powinny zostać zrealizowane z pieniędzy wrocławskich podatników.
Wśród 8 propozycji, na które miasto miałoby wydać ok. 31,2 mln zł znalazły się: budowa skate parku, montaż oświetlenia na parkowych alejach, zakup defibrylatorów, które miałby zostać zamieszczone w różnych miejscach Wrocławia np. na przystankach komunikacji miejskiej; instalacja oczyszczaczy powietrza w publicznych żłobkach i przedszkolach, budowa basenu na Zakrzowie, remont ul. Powstańców Śląskich, budowa ławek dla matek karmiących oraz budowa 5 parków kieszonkowych.
– To są propozycje, które były konsultowane przez nas z mieszkańcami – mówi Mateusz Jędrachowicz i przekonuje, że przedstawione przez jego organizację postulaty realizują oczekiwania mieszkańców.
Młodzi aktywiści uważają, że we Wrocławiu jest zbyt mało miejsc, w których mieszkańcy mogliby aktywnie spędzać czas. – Wrocław jest czwartym miastem pod względem wielkości i jako jedyne z tego grona nie ma otwartego skate parku. Wrocław, Łódź i Poznań mają po 6-8 tego typu obiektów – przekonuje Jędrachowicz.
– Na terenie dawnej dzielnicy Psie Pole mieszka ponad 100 tys. osób. Od 10 lat w tej dzielnicy działają tylko dwa baseny kryte, to za mało, by zaspokoić potrzeby tak licznej grupy mieszkańców – mówi prezes stowarzyszenia Mateusz Żak, który proponuje budowę nowego obiektu przy Szkole Podstawowej nr 44 przy ul. Wilanowskiej. – Zakrzów, Kłokoczyce, Pawłowice liczą ponad 30 tys. mieszkańców, a w tej okolicy nie ma żadnego basenu. Mieszkańcy skarżyli się nam, że aby korzystać z infrastruktury basenowej muszą jeździć do Oleśnicy i Trzebnicy – dodaje.
Oryginalną propozycją aktywistów jest też budowa 10 ławek przeznaczonych dla matek karmiących. To rozwiązanie podpatrzone w stolicy. W ubiegłym roku na warszawskiej Białołęce powstała pierwsza tego typu instalacja z wbudowanym przewijakiem i zadaszeniem. W uzasadnieniu tego pomysłu czytamy, że ławki umieszczone we wrocławskich parkach i na bulwarach miałby zapewnić kobietom karmiącym odrobinę intymności, a zarazem pokazywać, że są one akceptowane w przestrzeni miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze