Wrocławscy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę pojazdu, który jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Podczas sprawdzania dokumentów funkcjonariusze zwrócili uwagę na dziwne zachowanie mężczyzny - po chwili ten sam się przyznał, że regularnie pali marihuanę i niespecjalnie widzi w tym problem. Rezolutny kierowca został zatrzymany, a teraz grozi mu kara 3 lat za kratkami.
Policjanci w trakcie patrolu zauważyli, że jeden z kierowców nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mundurowi zatrzymali pojazd z zamiarem pouczenia prowadzącego o możliwych konsekwencjach takiego zachowania. W trakcie rozmowy mężczyzna wykazywał coraz większe poddenerwowanie i zachowywał się bardzo nienaruralnie.
Funkcjonariusze zapytali kierowcę, czy jest to wynik choroby czy może zażywania środków odurzających. Mężczyzna tłumacząc się, przyznał, że marihuanę pali regularnie od dłuższego czasu i nie widzi problemu. Wydał policjantom woreczek z narkotykami informując, że przyniósł je z lasu.
Policjanci zatrzymali mężczyznę - 24-latek trafił do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie będzie teraz decydował sąd, a grozi mu nawet trzyletnia odsiadka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze