Dwa groźne wypadki miały miejsce w nocy z wtorku na środę i w środowy poranek we Wrocławiu. Jeden z nich na Podwalu - sparaliżował centrum miasta.
Do pierwszego wypadku doszło około godziny 1 w nocy z wtorku na środę na ulicy Wróblewskiego. Samochód jadący w stronę Olszewskiego nagle zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Dwie osoby - kierowca i pasażer - z licznymi złamaniami trafiły do szpitala. Jak tłumaczył kierujący autem, przyczyną wypadku było zaśnięcie za kierownicą.
Do mniej groźnego w skutkach wypadku doszło między godziną 8 a 9 na Podwalu między placem Orląt Lwowskich a placem Jana Pawła II. Dwa rozbite samochody całkowicie jednak zablokowały torowisko przez co w centrum Wrocławia zapanował chaos.
Zderzenie miało miejsce na Podwalu na wysokości skrzyżowania z ulicą Zelwerowicza. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca bmw wpadł w poślizg na śliskiej nawierzchni i zderzył się z renault. Jedna z poszkodowanych osób trafiła do szpitala. Zanim służby usunęły rozbite samochody przez około godzinę nie kursowała tędy komunikacja miejska a okoliczne drogi dojazdowe pogrążyły się w korku.
Dotarcie w okolice Rynku z rejonu ulicy Piłsudskiego zajmowało około 30 minut. W zatorze utknęli też kierowcy m.in. na Grabiszyńskiej, Tęczowej, Braniborskiej, Legnickiej. Ruchem na samym Podwalu kierowali policjanci. Przed godziną 10 sytuacja zaczęła wracać do normy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze