- Łącznie zabawa w Śląsk może kosztować nas nawet 92 mln złotych - podkreślają członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, którzy domagają się od prezydenta Rafała Dutkiewicza sprzedaży reszty udziałów w piłkarskim klubie. Ich zdaniem mieszkańcy woleliby, żeby władze Wrocławia pieniądze wydawane na drużynę przeznaczyły na remonty ulic czy budowę nowych basenów.
Jak wyliczają członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia (którzy powołują się na dane przekazane przez magistrat), od kwietnia 2009 roku do kwietnia 2013 roku miasto przekazało bezpośrednio do Śląska Wrocław 26,7 mln zł, udzieliło 13 mln zł pożyczki i dokapitalizowania w kwocie 17 mln zł. Łącznie klub otrzymał więc wsparcie w kwocie prawie 57 mln zł, czyli średnio 14 mln zł rocznie.
- Ta kwota nie obejmuje pożyczek udzielonych przez miejskie spółki MPWiK (4 mln zł) oraz Spartan (ok. 7 mln zł), kwoty zapłaconej za akcje (3,6 mln zł), zwrotu kosztów prac ziemnych na terenie planowanej galerii handlowej przy stadionie (18 mln zł), kosztów darmowej komunikacji miejskiej, zapewnianej przy okazji meczów czy wydatków generowanych przez używanie stadionu. Łącznie zabawa w Śląsk może kosztować nas nawet 92 mln zł, włącznie z kwotami zapisanymi na 2014 rok - podkreślają przedstawiciele TUMW.
Aktywiści przypominają, że miasto finansowało klub, kiedy, tak jak obecnie, miało 49% akcji, więc ich zdaniem można zatem przypuszczać, że po sprzedaży akcji, mieszkańcy z budżetu miasta cały czas będą dopłacali do profesjonalnego klubu piłkarskiego przynajmniej 10 mln zł rocznie.
- Apelujemy, by Prezydent jak najszybciej pozbył się wszystkich udziałów w klubie. Jak pokazał przetarg, chętni się znajdą. Wrocławscy podatnicy woleliby, żeby miliony złotych wydawane na piłkarzy spożytkowane były na remonty ulic, poprawę stanu komunikacji miejskiej, budowę basenów czy zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży, czyli właściwe zadania samorządu gminnego - podkreślają członkowie TUMW.
To nie pierwszy raz, gdy Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia domaga się sprzedaży przez miasto udziałów w piłkarskim Śląsku. Apelowało już w tej sprawie do prezydenta Rafała Dutkiewicza w 2012 roku.
- Wtedy mieszkańcy otrzymali czytelną informację, że miasto nie zamierza sprzedawać udziałów w klubie, który jest w trudnej sytuacji finansowej. Co takiego wydarzyło się od tego czasu, że władze zdecydowały się na sprzedaż? Czemu nie można było tego zrobić już wcześniej? - pytają aktywiści.
Zgadzacie się z postulatami TUMW? A może macie inne zdanie? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze