Alarm bombowy w szpitalu w Oleśnicy - tym samym, który przed kilkoma dniami zaatakował europoseł Grzegorz Braun. Dziś rano do jednej z pracownic szpitala zadzwonił nieznany mężczyzna i poinformował, że na terenie placówki znajduje się ładunek wybuchowy. Na miejscu pracują policyjni saperzy.
Alarm wszczęto około 8 rano. - Na miejsce skierowano psa tropiącego i policyjnych specjalistów od ładunków wybuchowych. Zgłoszenie nie zostało potwierdzone, nie było też konieczności ewakuacji placówki. Obecnie nasze działania zmierzają do tego, aby ustalić i zatrzymać osobę, która zadzwoniła z fałszywą informacją o rzekomo podłożonym ładunku wybuchowym - powiedziała portalowi TuWroclaw.com asp. szt. Bernadeta Pytel, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Oleśnicki szpital jest w ostatnich kilku dniach na ustach całej Polski. 16 kwietnia do szpitala wtargnął europoseł Grzegorz Braun wraz z posłem Romanem Fritzem i kilkoma innymi osobami. Braun próbował dokonać "obywatelskiego zatrzymania" lekarki, która przeprowadziła aborcję w 37. tygodniu ciąży. Interweniowała policja. Sprawę bada prokuratura.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze