Kłęby dymu unoszące się na korytarzu akademika Jubilatka przy ul. Wojciecha z Brudzewa na równe nogi postawiły po godz. 14 wrocławskich strażaków. Powodem akcji okazał się... gorący prysznic, który brał jeden ze studentów.
Na miejscu pojawiły się dwa wozy strażackie, trzeci był już w drodze. Na szczęście, strażacy nie mieli na miejscu dużo pracy. Okazało się, że dym który w akademiku Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu uruchomił czujkę pożarową to... para wodna z wyjątkowo gorącego prysznica, który postanowił wziąć jeden z lokatorów "Jubilatki".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze