We wtorkowy wieczór Wielka Polska Niepodległa zorganizowała marsz z okazji 74. rocznicy Krwawej Niedzieli. Pod Pomnikiem Ofiar Ludobójstwa przemawiał były ksiądz Jacek Międlar.
W marszu wzięło udział około stu osób, w tym m. in. Piotr Rybak, sądzony za spalenie kukły Żyda na wrocławskim Rynku, Jacek Międlar, były ksiądz z zarzutami nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym oraz Roman Zieliński, autor książki "Jak pokochałem Adolfa Hitlera". Uczestnicy przeszli z placu przed Panoramą Racławicką na Plac Polski. Tam złożyli kwiaty i zapalili znicze pod Pomnikiem Ofiar Ludobójstwa, upamiętniając rocznicę Rzezi Wołyńskiej.
Jacek Międlar wygłosił tam antyukraińskie przemówienie. - Dlaczego Polska przyjmuje tych, którzy mordowali naszych przodków? Znajdzie się polski kij na wrogów naszej ojczyzny. Jeżeli Ukraińcy nas nie przeproszą, wygonimy ich stąd - zapowiedział były ksiądz i narodowiec.
Nie zabrakło nienawistnych i nacjonalistycznych haseł, wykrzykiwanych i widniejących na transparentach. "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "Od kolebki aż po grób polskie Wilno, polski Lwów", "Duma, duma, narodowa duma" czy też "Śmierć wrogom ojczyzny". Słychać było też okrzyki na cześć Śląska Wrocław.
Z kolei pod kościołem garnizonowym św. Elżbiety Młodzież Wszechpolska zorganizowała wystąpienie, podczas którego wymieniono wszystkie ofiary "Krwawej niedzieli" z 1943 roku. Na placu przy świątyni zebrało się około pięćdziesięciu osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze