Kuriozalna sytuacja we Wrocławiu. Autobusy linii 114 jadące w kierunku centrum nie zatrzymują się na przystanku "Armii Krajowej" na wysokości Selgrosa, choć przystanek ten jest w rozkładzie. Kierowcy go omijają, bo - chcąc zjechać z buspasa - musieliby przejechać przez linię ciągłą. - Boją się mandatu - słyszymy w MPK.
Sytuację opisała autorka fanpage "Wredny autobus z Wrocławia". - Autobusy linii 114 nie zatrzymują się na przystanku "Armii Krajowej" w kierunku Galerii Dominikańskiej - czytamy. Dlaczego? Bo jak informuje poniżej MPK kierowcy boją się przekraczać ciągłej linii. Przystanek jest oznaczony jako "NŻ" - czyli "na życzenie". Wybraliśmy się na miejsce i sprawdziliśmy. Autobus nie zatrzymał się mimo wyraźnego sygnału pasażerów.
MPK w przesłanej odpowiedzi winą za całą sytuację obarcza miasto. Twierdzi, że za wszystkim stoi złe oznakowanie. - Powodem zaistniałej sytuacji jest złe oznakowanie. Kierowca po zrealizowaniu przystanku Armii Krajowej NŻ nie ma możliwości przejazdu na lewy pas w buspas, ponieważ na jezdni jest linia ciągła. Kierujący obawiają się, że po przejechaniu przez linię ciągłą mogą otrzymać mandat oraz faktu, iż w chwili wystąpienia kolizji policja ukara kierowcę autobusu - słyszymy w Biurze Obsługi Pasażera MPK.
Pytania w tej sprawie przesłaliśmy do wydziału inżynierii miejskiej, który we wrocławskim ratuszu zajmuje się m.in. organizacją ruchu drogowego. Od poniedziałku nikt nam nie odpowiedział.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze