Lewis Carroll, autor „Alicji w krainie czarów”, podczas jednej ze swoich podróży po Europie odwiedził Breslau. W drodze powrotnej razem z przyjacielem zatrzymali się we Wrocławiu.
O tej wizycie opowiedziała nam Danuta Radomska-Filipek, autorka bloga „Lawendowy Kapelusz”, która z racji zainteresowania „Alicją w krainie czarów” była członkiem Lewis Carroll Society w Londynie. To towarzystwo wydało dzienniki „Lewis Carroll’s Diaries”, opracowane przez Edwarda Wakelinga, gdzie Radomska-Filipek znalazła informacje o wizycie pisarza we Wrocławiu.
Charles Lutwidge Dodgson (bo tak naprawdę nazywał się Lewis Carroll) odwiedził Breslau latem 1867 roku podczas jego jedynej zagranicznej podróży po Europie do Moskwy. W drodze powrotnej, 29 sierpnia, Carroll i jego przyjaciel, Henry Parry Liddon, zatrzymali się we Wrocławiu, a konkretnie - w hotelu „the Golden Goose” (Złota Gęś).
– Dzień później panowie zwiedzali Stare Miasto, kościoły św. Marii Magdaleny, św. Krzysztofa i św. Doroty - jeden z najwyższych. Próbowali go obejść, ale plac zabaw/ boisko dla dziewcząt z pobliskiej szkoły uniemożliwiło im to. Od św. Doroty poszli przez Rynek do św. Elżbiety i weszli na najwyższą w Prusach wieżę, skąd mieli wspaniały widok na miasto i okolicę z wijącą się Odrą. Dodgson poczuł się źle, więc kolega odstawił go do hotelu, a sam zwiedzał inne kościoły. Wieczorem panowie wybrali się do „winter-garden”, gdzie wysłuchali koncertu na świeżym powietrzu – mówi Radomska-Filipek. Jak dodaje, w sobotę, 31 sierpnia, w dalszym ciągu zwiedzali Wrocław, a po południu wyruszyli do Drezna.
– Z dziennika Liddona wiemy, że dzień był bezchmurny i obaj ocenili, że Wrocław był wart zwiedzania – powiedziała eksperta od twórczości Lewisa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze